Lubelskie staje się jednym z największych placów budowy w Polsce. Setki kilometrów dróg ekspresowych, miliardy złotych inwestycji i strategiczne połączenia z granicą – to obraz, jaki wyłania się z konferencji prasowych zorganizowanych w powiatach chełmskim i tomaszowskim.
Jak podkreślali uczestnicy spotkań, to nie są już plany ani wizje. To inwestycje, które widać gołym okiem.
Obwodnica Chełma nabiera tempa
Jednym z kluczowych projektów jest budowa obwodnicy Chełma o długości 13,7 km, realizowana w ciągu drogi krajowej nr 12.
Wartość inwestycji to 442 mln zł, a zaawansowanie prac sięga już 60%. Co więcej, wszystko wskazuje na to, że pierwsze odcinki mogą zostać oddane do użytku szybciej, niż pierwotnie zakładano.
Zgodnie z informacjami przekazanymi podczas konferencji, docelowo cała trasa ma być gotowa do 2027 roku, a jej realizacja obejmuje budowę kluczowych węzłów komunikacyjnych, które odciążą miasto i usprawnią ruch w regionie.
Nie bez znaczenia pozostaje także finansowanie. Planowane wsparcie z programu FEnIKS wynosi aż 306 mln zł, co pokazuje skalę zaangażowania środków europejskich.
S17 – droga, która ma być „oknem na świat”
Równolegle trwają prace nad drogą ekspresową S17, która – jak podkreślano – ma strategiczne znaczenie nie tylko dla regionu, ale i całej Europy Środkowo-Wschodniej.
Na odcinku od Tomaszowa Lubelskiego Południe do Hrebennego powstaje 17 km trasy o wartości 598 mln zł, a zaawansowanie robót wynosi obecnie ponad 30%. W praktyce oznacza to, że inwestycja wchodzi w coraz bardziej widoczną fazę realizacji.
Jak wynika z materiałów z konferencji, cała S17 w województwie lubelskim to ponad 100 km inwestycji o wartości przekraczającej 4 mld zł.
Droga ta ma nie tylko skrócić czas podróży, ale także stać się ważnym korytarzem transportowym – szczególnie w kontekście przyszłej odbudowy Ukrainy.
– Ta droga będzie oknem na świat – dla Polski, dla Unii Europejskiej i dla Ukrainy – podkreślano podczas konferencji.
Region w budowie – skala bez precedensu
Skala inwestycji robi wrażenie. W całym województwie powstaje obecnie ponad 350 km dróg szybkiego ruchu, a łączna wartość tych projektów sięga nawet 13 miliardów złotych.
To – jak zaznaczają przedstawiciele administracji – największy taki boom infrastrukturalny w historii regionu.
– Lubelskie staje się jednym wielkim placem budowy – mówił wicewojewoda Andrzej Maj, wskazując, że rozwój infrastruktury drogowej to dziś jeden z fundamentów rozwoju gospodarczego.
Drogi, które zmieniają codzienność
Nowe trasy to nie tylko liczby i statystyki. To konkretne zmiany dla mieszkańców.
Skrócenie czasu przejazdu, odciążenie miast z ruchu ciężarowego, poprawa bezpieczeństwa i jakości powietrza – to najczęściej powtarzające się argumenty.
Jak podkreślano podczas spotkań, inwestycje drogowe mają też bezpośredni wpływ na rozwój lokalnych społeczności.
– To jest skok cywilizacyjny. Ta droga jest nam potrzebna jak krew – takie słowa można było usłyszeć podczas konferencji .
Nie bez znaczenia jest także aspekt gospodarczy. Nowe drogi zwiększają atrakcyjność inwestycyjną regionu, podnoszą wartość nieruchomości i przyciągają biznes.
Europoseł Krzysztof Hetman zwrócił uwagę na długofalowe efekty:
– To inwestycje, które będą służyć ludziom przez dekady – w postaci bezpieczeństwa, miejsc pracy i rozwoju lokalnych firm.
Lubelszczyzna na mapie Europy
Budowa S12 i S17 wpisuje się w szerszy kontekst – tworzenia międzynarodowych korytarzy transportowych.
Jak podkreślano, docelowo możliwe będzie przejechanie z Dorohuska aż do Europy Zachodniej wyłącznie drogami ekspresowymi i autostradami.
To oznacza, że Lubelszczyzna przestaje być peryferią, a zaczyna pełnić rolę ważnego węzła komunikacyjnego. Na dziś jedno jest pewne – to, co jeszcze niedawno było zapowiedzią, dziś staje się rzeczywistością. A wraz z nimi rosną oczekiwania mieszkańców, którzy liczą, że infrastrukturalna rewolucja przełoży się na coś więcej niż tylko wygodniejszą podróż – na rzeczywistą zmianę jakości życia w regionie.














Komentarze