Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Bociany wyleciały do Afryki, inwalidzi przezimują w zamojskim zoo

Na Bartłomieja apostoła, bocian do drogi dzieci woła – tak mówi ludowe przysłowie. Większość ptaków wyruszyła już w podróż do ciepłych krajów. Ale są i takie, którym zimę przyjedzie spędzić w kraju.
Wśród nich jest Klekot, który został wyrzucony z gniazda. Znaleziono go przy ul. Podgroble w Zamościu. Wycieńczonym ptakiem zaopiekował się kierownik schroniska dla bezdomnych zwierząt. – Miał niesprawny staw prawej nogi – opowiada Piotr Łachno. – Podkarmiliśmy boćka i wypuściliśmy go na staw w Ogrodzie Zoologicznym, gdzie zaprzyjaźnił się z trzema innymi bocianami. Klekot, bo tak go nazwaliśmy, próbuje już się podrywać do lotu. Jak nie w tym, to na pewno w przyszłym roku odleci na zimę do ciepłych krajów. Większość bocianów wychowanych w tym roku na Zamojszczyźnie wyruszyła w drogę do Afryki i to przed św. Bartłomiejem (24 sierpnia). To – według przekazów ludowych – może oznaczać, że zima nadejdzie szybko i będzie mroźna. – Do tej pory wyleciało już do Afryki 90 proc. naszych bocianów – mówi dr Przemysław Stachyra, ornitolog z Roztoczańskiego Parku Narodowego. – Sam jednego dnia widziałem około 5 tysięcy przelotnych osobników. Ale część bocianów została. Te osłabione odpoczywają, nabierają sił i prawdopodobnie we wrześniu same podążą do ciepłych krajów. A jeśli nie dadzą rady, to – w miarę kondycji – wybiorą się do Hiszpanii, Francji, Niemiec, a w najgorszym przypadku na zachód Polski. Zdaniem Stachyry, w tym roku na Zamojszczyźnie bociany nie mogły narzekać na brak pokarmu i warunki do odchowania młodych. Długo utrzymujący się na dość wysokim poziomie stan rzek, bogate w roślinność, gryzonie i owady łąki oraz niezbyt upalne lato sprawiły, że odsetek odchowanych młodych był wysoki. Niektóre pary dochowały się po 3–4 pociechy, ale zaobserwowano gniazda aż z pięcioma młodymi. Bociany przelecą nad Bosforem, a dalej będą kierować się wzdłuż wschodniej części Afryki, by wylądować na południu Czarnego Lądu. Przez dwa miesiące pokonają około 10 tys. km, a więc dopiero w listopadzie dotrą do centralnej i południowej Afryki. Tam przez ok. miesiąc będą żywiły się głównie szarańczą, by wyruszyć w drogę powrotną do miejsca urodzenia. W Polsce pierwsze pojawią się już w marcu. Największe siedliska bocianów na naszym terenie występują wzdłuż Bugu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama