Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Strajk piłkarzy Hetmana Zamość. \"Nie zagramy w najbliższym meczu\"

Piłkarze II-ligowego Hetmana Zamość zawiesili treningi i zagrozili, że nie wyjdą na sobotni mecz z GKS Jastrzębie. - Jesteśmy po raz kolejny zwodzeni przez p.o. prezesa pana Dariusza Pokryszkę obietnicami bez pokrycia - twierdzą zawodnicy.
Wydawało się, że dla Hetmana Zamość nastały lepsze czasy. Po tym, jak pomoc finansową drugoligowcowi obiecali włodarze miasta, podopieczni Andrzeja Orzeszka wyeliminowali w środę z rozgrywek Remes Pucharu Polski Wartę Poznań. W czwartek jednak piłkarze zakomunikowali, że zawieszają treningi i że nie wyjdą na sobotni mecz z GKS Jastrzębie. Powodem takiej decyzji są zaległości finansowe wobec zawodników. – My, piłkarze Klubu Sportowego Hetman Zamość informujemy, że w związku z tym, iż jesteśmy po raz kolejny zwodzeni przez p.o. prezesa pana Dariusza Pokryszkę obietnicami bez pokrycia, zawieszamy zajęcia treningowe oraz odmawiamy występu w meczu ligowym z GKS Jastrzębie. Zaległości względem nas sięgają już blisko trzech miesięcy. Mimo tych wszystkich zawirowań, wyszliśmy i pokazaliśmy na boisku swoją determinację, ambicje oraz fakt, że piłka w Zamościu od każdej strony czy to sportowej, czy organizacyjno – finansowej powinna stać na jak najwyższym poziomie. Pragnęliśmy pokazać władzom klubu oraz urzędnikom, którzy zostali zaproszeni na to spotkanie, że piłka w Zamościu musi przetrwać. Pragnęliśmy pokazać na boisku, że należy nam się wynagrodzenie z tytułu kontraktów, które i tak są najniższe w drugiej lidze – napisali na stronie internetowej Hetmana piłkarze z Zamościa. Działacze trójkolorowych będą jednak robili wszystko, aby przekonać zawodników do rozegrania meczu z Jastrzębiem. – Stanę na głowie, żeby to spotkanie doszło do skutku. Jeszcze w czwartek będziemy rozmawiać z piłkarzami. Wydaje się jednak, że jedynym ratunkiem byłby ktoś, kto zdecyduje się po prostu pożyczyć nam pieniądze. Na środki z miasta trzeba będzie przecież trochę poczekać – mówi dyrektor sportowy Zbigniew Pająk. – Jakie są szanse, że rozegramy sobotni mecz? Ciężko powiedzieć, ale nie są one zbyt duże. Bo nie pozwolimy po raz kolejny się zwodzić. Czekamy teraz na konkretne ruchy ze strony działaczy – dodają piłkarze trójkolorowych.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama