Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Żużel: W niedzielę o godz. 17 lubelski KMŻ zmierzy się przed własną publicznością ze Speedway Miszkolc

Cztery zespoły, wśród nich lubelski KMŻ Redstar, rozpoczną rywalizację o awans do finału żużlowej II ligi. Zwycięzcy dwumeczów zapewnią sobie przynajmniej baraż o I ligę.
Przeciwnikiem lubelskiej drużyny jest Speedway Miszkolc, a do pierwszej półfinałowej konfrontacji dojdzie na torze przy Al. Zygmuntowskich. Tydzień później zespoły przeniosą się na Węgry. Do kolejnego etapu awansują ekipy, mające najlepszy bilans w dwóch spotkaniach. Przypomnijmy, że drugą parę tworzą Orzeł Łódź, faworyt tegorocznych zmagań oraz KSM Krosno. W sezonie zasadniczym zespoły z Lublina i Miszkolca wykorzystywały atut własnego toru, chociaż w dwumeczu lepszy okazał się KMŻ. Podopieczni trenera Rafała Wilka rozgromili przed własną publicznością Speedway 63:29, a najlepszym zawodnikiem był Jacek Rempała, który nie zaznał smaku porażki, zdobywając 14 pkt plus bonus (2*,3,3,3,3). – To już historia i trzeba myśleć o najbliższym spotkaniu – powiedział Jacek Rempała. – Właśnie dostałem nowe części i składam silnik. Przygotowuję też sprzęt Andreasowi Messingowi. Z tego, co wiem, Szwed ma uzupełnić nasz skład. Jacek Rempała był też najskuteczniejszy w Miszkolcu, ale na tamtejszej, bardzo twardej nawierzchni, KMŻ uległ 37:55. Wśród gospodarzy zdecydowanie najlepszy był Laszlo Szatmari – 14+1 (3,2*,3,3,3), jednak wcześniej, w Lublinie, zaprezentował słabą formę, kończąc zawody z zerowym dorobkiem. Z Węgier dochodzą sygnały, że Szatmariego może zabraknąć w najbliższym spotkaniu, a rywale planują wprowadzenie zastępstwa zawodnika. Nieoficjalnie mówi się też o problemach finansowych klubu z Miszkolca, ale i w KMŻ się nie przelewa, dlatego raczej nie uda się skompletować kadry zgodnej z życzeniami szkoleniowca. Trener Wilk chciał sprowadzić Richarda Halla lub Davida Howe\'a. Wszystko wskazuje na to, że będzie musiał zadowolić się startami wspomnianego już Andreasa Messinga, Jonasa Messinga i Lubosa Tomicka. Wprawdzie gospodarze awizują jeszcze Tomasza Piszcza, ale czołowy żużlowiec KMŻ ma w tym samym terminie mecz w Anglii i raczej nie zdecyduje się na złamanie umowy. Raz opuścił mecz na Wyspach i zapłacił tysiąc funtów kary. Był też odsunięty od dwóch spotkań. Nawet bez Tomka lubelska ekipa jest faworytem zbliżającej się konfrontacji. W pierwszej KMŻ wystąpił nie tylko bez Piszcza (nie miał kontraktu), ale także bez leczącego wówczas kontuzję Karola Barana, który ostatnio jeździ bardzo efektownie i efektywnie. AWIZOWANE SKŁADY Miszkolc: 1. Siemen Wlasow, 2. Laszlo Szatmari, 3. Norbert Magosi, 4. Manuel Hauzinger, 5. Wladimir Dubinin, 6. József Tabaka. Lublin: 9. Tomasz Rempała, 10. David Howe, 11. Karol Baran, 12. Tomasz Piszcz, 13. Jacek Rempała, 14. Rafał Klimek. W awizowanych składach możliwe są zmiany. Do jazdy w barwach lubelskiej drużyny zaproszono Andreasa Messinga i Jonasa Messinga. Obaj odpowiedzieli pozytywnie. Pod dużym znakiem zapytania stoi występ Tomasza Piszcza, który ma zawody w Anglii. W sobotę (godz. 15) do walki o medale indywidualnych mistrzostw Polski przystąpią żużlowcy amatorzy. W gronie 16 finalistów, którzy zaprezentują się na lubelskim torze, jest trzech zawodników gospodarzy: Ryszard Brzozowski – aktualny brązowy medalista, Tomasz Zając oraz Piotr Haranicz. W rezerwie pozostaną Rafał Koszałka, Janusz Sternik i Jerzy Brus. Zabraknie obrońcy mistrzowskiego tytułu – Roberta Szewczyka, byłego żużlowca Motoru, ale jego koledzy powinni liczyć się w zmaganiach o najwyższe lokaty. Zawody zapowiadają się ciekawie. W poprzednich pięciu edycjach MP lublinianie zawsze zajmowali miejsca na podium. Organizatorzy przygotowali dla sympatyków speedway\'a programy, które będzie można nabyć przed zawodami.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama