Żużel: W niedzielę o godz. 17 lubelski KMŻ zmierzy się przed własną publicznością ze Speedway Miszkolc
Cztery zespoły, wśród nich lubelski KMŻ Redstar, rozpoczną rywalizację o awans do finału żużlowej II ligi. Zwycięzcy dwumeczów zapewnią sobie przynajmniej baraż o I ligę.
- 27.08.2009 17:34
Przeciwnikiem lubelskiej drużyny jest Speedway Miszkolc, a do pierwszej półfinałowej konfrontacji dojdzie na torze przy Al. Zygmuntowskich. Tydzień później zespoły przeniosą się na Węgry. Do kolejnego etapu awansują ekipy, mające najlepszy bilans w dwóch spotkaniach. Przypomnijmy, że drugą parę tworzą Orzeł Łódź, faworyt tegorocznych zmagań oraz KSM Krosno.
W sezonie zasadniczym zespoły z Lublina i Miszkolca wykorzystywały atut własnego toru, chociaż w dwumeczu lepszy okazał się KMŻ. Podopieczni trenera Rafała Wilka rozgromili przed własną publicznością Speedway 63:29, a najlepszym zawodnikiem był Jacek Rempała, który nie zaznał smaku porażki, zdobywając 14 pkt plus bonus (2*,3,3,3,3). – To już historia i trzeba myśleć o najbliższym spotkaniu – powiedział Jacek Rempała. – Właśnie dostałem nowe części i składam silnik. Przygotowuję też sprzęt Andreasowi Messingowi. Z tego, co wiem, Szwed ma uzupełnić nasz skład.
Jacek Rempała był też najskuteczniejszy w Miszkolcu, ale na tamtejszej, bardzo twardej nawierzchni, KMŻ uległ 37:55. Wśród gospodarzy zdecydowanie najlepszy był Laszlo Szatmari – 14+1 (3,2*,3,3,3), jednak wcześniej, w Lublinie, zaprezentował słabą formę, kończąc zawody z zerowym dorobkiem. Z Węgier dochodzą sygnały, że Szatmariego może zabraknąć w najbliższym spotkaniu, a rywale planują wprowadzenie zastępstwa zawodnika. Nieoficjalnie mówi się też o problemach finansowych klubu z Miszkolca, ale i w KMŻ się nie przelewa, dlatego raczej nie uda się skompletować kadry zgodnej z życzeniami szkoleniowca.
Trener Wilk chciał sprowadzić Richarda Halla lub Davida Howe\'a. Wszystko wskazuje na to, że będzie musiał zadowolić się startami wspomnianego już Andreasa Messinga, Jonasa Messinga i Lubosa Tomicka. Wprawdzie gospodarze awizują jeszcze Tomasza Piszcza, ale czołowy żużlowiec KMŻ ma w tym samym terminie mecz w Anglii i raczej nie zdecyduje się na złamanie umowy.
Raz opuścił mecz na Wyspach i zapłacił tysiąc funtów kary. Był też odsunięty od dwóch spotkań. Nawet bez Tomka lubelska ekipa jest faworytem zbliżającej się konfrontacji. W pierwszej KMŻ wystąpił nie tylko bez Piszcza (nie miał kontraktu), ale także bez leczącego wówczas kontuzję Karola Barana, który ostatnio jeździ bardzo efektownie i efektywnie.
AWIZOWANE SKŁADY
Miszkolc: 1. Siemen Wlasow, 2. Laszlo Szatmari, 3. Norbert Magosi, 4. Manuel Hauzinger, 5. Wladimir Dubinin, 6. József Tabaka.
Lublin: 9. Tomasz Rempała, 10. David Howe, 11. Karol Baran, 12. Tomasz Piszcz, 13. Jacek Rempała, 14. Rafał Klimek.
W awizowanych składach możliwe są zmiany. Do jazdy w barwach lubelskiej drużyny zaproszono Andreasa Messinga i Jonasa Messinga. Obaj odpowiedzieli pozytywnie. Pod dużym znakiem zapytania stoi występ Tomasza Piszcza, który ma zawody w Anglii.
W sobotę (godz. 15) do walki o medale indywidualnych mistrzostw Polski przystąpią żużlowcy amatorzy. W gronie 16 finalistów, którzy zaprezentują się na lubelskim torze, jest trzech zawodników gospodarzy: Ryszard Brzozowski – aktualny brązowy medalista, Tomasz Zając oraz Piotr Haranicz.
W rezerwie pozostaną Rafał Koszałka, Janusz Sternik i Jerzy Brus. Zabraknie obrońcy mistrzowskiego tytułu – Roberta Szewczyka, byłego żużlowca Motoru, ale jego koledzy powinni liczyć się w zmaganiach o najwyższe lokaty. Zawody zapowiadają się ciekawie. W poprzednich pięciu edycjach MP lublinianie zawsze zajmowali miejsca na podium. Organizatorzy przygotowali dla sympatyków speedway\'a programy, które będzie można nabyć przed zawodami.
Reklama













Komentarze