Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Barack Obama nie spotka się z matkami Jana Pawła i Quiany Pietrzaków

Znamy już odpowiedź Białego Domu na dramatyczną prośbę Henryki Pietrzak, matki okrutnie zamordowanego sierżanta US Marines. W swoim imieniu i imieniu Faye Jenkins, matki katowanej, gwałconej i zamordowanej żony syna prosiła Baracka Obamę o spotkanie.
Chciały rozmawiać z prezydentem Stanów Zjednoczonych, w jaki sposób ofiara życia ich dzieci: Afroamerykanki i Polaka mogą pomóc w jednoczeniu społeczeństwa amerykańskiego i zwalczaniu nienawiści rasowej. Do polskiej matki zatelefonował urzędnik prezydencki i zakomunikował, że prezydent nie spotka się z kobietami. Informując nas o tym Henryka Pietrzak była bliska załamania. Łamiącym się głosem pytała dlaczego pierwszy w historii afroamerykański prezydent USA, na którego glosował jej syn i synowa nie może znaleźć chwili czasu na rozmowę. Przecież zaprosił do Białego Domu na piwo swego kolegę, czarnoskórego wykładowcę Harvard University i białego policjanta, który go aresztował, żeby załagodzić aferę wywołana publiczną sugestią prezydenta, że stróż prawa działał z pobudek rasowych. Jak wiadomo, profesor, zgubiwszy klucz od domu, włamywał się do niego tylnymi drzwiami, sąsiadka nie wiedząc co się dzieje zadzwoniła po policję, a gliniarz, który wezwał go do wyjścia na zewnątrz i wylegitymowania, obrzucony został stekiem wyzwisk. Po tym fakcie – aresztował profesora. Komentarz Obamy wywołał ogólnoamerykańską falę protestów oburzonych policjantów. Chcąc wylewać oliwę na wzburzone fale, prezydent zaprosił do siebie obu uczestników zdarzenia i ugościł piwem. - Mój syn oddał Ameryce wszystko, co miał najlepsze. Służył wiernie w Marines. Był na wojnie w Iraku, został udekorowany medalami. Na koniec, został zamordowany wraz z żoną przez innych Marines. Quiana była Afroamerykanką, podobnie jak wszyscy zbrodniarze, którzy na ścianach domu pozostawili ohydne, rasitowskie napisy poniżające moją synową. Czy naprawdę nie ma o czym rozmawiać? - pyta roztrzęsiona Henryka Pietrzak. Próbowaliśmy zapytać, co o tym myśli dr. Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich, który energicznie wspierał ideę spotkania matki-Polski z amerykańskim prezydentem w swym liście do ambasadora USA w Warszawie. Niestety nie udało się z nim skontaktować. W jednej ze swych wypowiedzi dla mediów, Kochanowski nie wykluczał, iż w przypadku odmowy spotkania, poprosi prezydenta RP, aby osobiście zwrócił się o to prezydenta USA.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama