Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wymyślił rozbój, bo bał się mamy

Wymyślił bajeczkę o rozboju, bo przepuścił pieniądze, które dała mu matka. Policjanci kilka godzin penetrowali miasto w poszukiwaniu jego oprawców. W końcu 15-latek przyznał się do kłamstwa.
Chłopak miał kupić używane podręczniki od swojej koleżanki. Matka wysupłała więc z portfela 110 złotych i dała je synkowi. A ten, zamiast zrobić zakupy, spłacił dług u kolegi. Matce nie chciał się do tego przyznać, więc opowiedział jej, że został napadnięty i okradziony. – Mieszkanka Zamościa wraz z synem zgłosiła się do nas w środę popołudniu. Złożyła zawiadomienie o rozboju dokonanym przez jakichś nieznanych sprawców na jej synu – relacjonuje Joanna Kopeć, rzeczniczka policji w Zamościu. Mundurowi zgłoszenie przyjęli i razem z pokrzywdzonym ruszyli na miejsce zdarzenia. Dokonali oględzin, a później razem z 15-latkiem zaczęli penetrować miasto w poszukiwaniu sprawców. I wtedy od słowa, do słowa, wyszło szydło z worka: chłopak przyznał, co tak naprawdę zrobił z pieniędzmi.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama