Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wyszedł z więzienia i omal nie zabił kolegi

Najpierw pili w barze w Ostrowie Lubelskim. Potem Tomasz D. zaprosił kompana do domu. Gdy gość chciał wyjść, dostał od gospodarza nożem w plecy.
Tomasz D. świętował właśnie wyjście z więzienia. Mury zakładu karnego opuścił na początku tygodnia. Odsiedział cztery lata za śmiertelne pobicie. Wiosną 2005 roku zakatował człowieka w Ostrowie Lubelskim. W środę wieczorem spotkał znajomego w barze po czym biesiada przeniosła się do jego domu. - Wieczorem zaproszony gość, mimo sprzeciwu gospodarza chciał opuścić mieszkanie – mówi Artur Marczuk, z lubartowskiej policji. - Kiedy wychodził, 24-latek zadał mu cios nożem w plecy. 40-letni mieszkaniec Ostrowa Lubelskiego zdołał dojść do swojego domu. Nie zgłosił się do szpitala. Wczoraj rano odwiedził go szwagier, który zobaczył w jakim jest stanie. Wezwał pogotowie i policję. Nożownik będzie odpowiadał za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi mu do 10 lat więzienia. Ranny 40-latek przeszedł operację.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama