Podpalili mu sklep, bo nie zapłacił okupu za spokój
Ktoś podłożył ogień pod jeden z lubartowskich sklepów. Wcześniej, właściciel otrzymał propozycję: kilka tysięcy złotych za \"spokój”.
- 06.10.2009 16:06
- W poniedziałek po południu do jednego ze sklepów w Lubartowie wszedł młody mężczyzna – mówi Artur Marczuk, z lubartowskiej policji. - Nie zrobił żadnych zakupów i chwilę później opuścił sklep.
Właściciel sklepu zauważył wieczorem, że klient siedzi w samochodzie. Mało tego. Dojechał za handlowcem do domu. Mieszkaniec Lubartowa podszedł do auta. Usłyszał, że ma przygotować kilkaset złotych, bo następnego za \"spokój” będzie musiał zapłacić kilka tysięcy złotych. Potem nieznajomy odjechał.
Kilka godzin później ktoś podłożył ogień pod drzwi sklepu. Pożar szybko ugaszono. Policjanci szybko ustalili, że handlowcowi groził Paweł M., 26 letni mieszkaniec Lubartowa.
Wczoraj wieczorem został zatrzymany. Usłyszy zarzut wymuszenia rozbójniczego.
Reklama













Komentarze