To 26-latek podpalił sklep w Lubartowie
Paweł M. podłożył ogień pod drzwi jednego z lubartowskich sklepów. Wcześniej domagał się od właściciela pieniędzy za „spokój”. W środę prokuratura wystąpiła o aresztowanie szantażysty.
- 07.10.2009 20:38
W poniedziałek wieczorem 26-letni mieszkaniec Lubartowa wszedł do sklepu. Wyszedł, nie robiąc zakupów. Niedługo potem właściciel sklepu zauważył, że klient wciąż siedzi w samochodzie. Mało tego. Pojechał za handlowcem do domu. Sklepikarz podszedł do auta. Usłyszał od nieznajomego, że ma przygotować kilkaset złotych, bo następnym razem za „spokój” będzie musiał zapłacić kilka tysięcy złotych. Po wygłoszeniu gróźb, szantażysta odjechał.
Kilka godzin później ktoś podłożył ogień pod drzwi tego samego sklepu. Pożar ugaszono. Policjanci szybko ustalili, że handlowcowi groził Paweł M.,
26-letni mieszkaniec Lubartowa. Został zatrzymany. Przyznał się do wszystkiego.
Reklama













Komentarze