Panek: Potrzebujemy minimum sześciu, siedmiu punktów w tej rundzie
ROZMOWA Z Damianem Pankiem piłkarzem Orląt Radzyń Podlaski
- 13.10.2009 16:15
- Nie było najgorzej, ale oczywiście mogło być lepiej. Spodziewałem się jednak, że zagram góra 20, 25 minut, a wszedłem do gry jeszcze w pierwszej połowie. Odbyłem przecież z drużyną zaledwie dwa treningi, a wcześniej z powodu kontuzji na boisku nie pojawiałem się przez pięć miesięcy.
- Obserwowałem pół godziny meczu z ławki rezerwowych i musze przyznać, że rywale prezentowali się nieźle. Co do bramki to mam spore wątpliwości, bo wydaje mi się, że padła z pozycji spalonej. Ogólnie jednak uważam, że byliśmy słabsi właśnie o jednego gola i wynik raczej jest sprawiedliwy.
- Miałem pewne obawy o stan mojej nogi, ale okazało się, że wytrzymała całkiem nieźle i obecnie nic mi nie dolega. Wróciłem, żeby pomóc tej drużynie, bo wiadomo, że sytuacja znowu nie jest zbyt ciekawa. Zrobimy w najbliższych meczach wszystko, aby poprawić nasz dorobek punktowy.
- Przede wszystkim musimy walczyć bardziej niż nasi rywale. Ambicją i zaangażowaniem można sporo nadrobić. A nie ma też, co ukrywać, że przydałoby się nam trzech lub czterech nowych chłopaków. Może działaczom uda się kogoś znaleźć w przerwie zimowej. Dodatkowo musimy także skupić się na zabezpieczeniu własnej bramki. W ataku myślę, że po kilku wspólnych treningach z Marcinem Chyłą i Patrykiem Romaniukiem będziemy w stanie coś zrobić. Trzeba jednak wziąć się ostro do pracy jeszcze w tej rundzie. Potrzebujemy w tych pięciu ostatnich kolejkach minimum sześciu, siedmiu punktów.
Reklama













Komentarze