Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Na Zamojszczyźnie powstaną kolejne farmy wiatrowe

Kilkadziesiąt potężnych farm wiatrowych stanie prawdopodobnie na polach w okolicy Komarowa Osady. O ich montaż konkuruje kilka dużych firm. Zamojskie, dobre wiatry będą wykorzystywane także w okolicy Szczebrzeszyna.
– Wiatraki mogłyby stanąć w okolicach Janówki Wschodniej, Janówki Zachodniej, Komarowa, Wolicy Brzozowej i Zubowic – wylicza Stanisław Siek, sekretarz UG w Komarowie. – W sumie byłoby to ok. 20 farm wiatrowych. Zainteresowanych budową jest kilka firm. Szczegółów nie chcemy zdradzać, ale negocjacje w tej sprawie są przez nas prowadzone. Specjalna delegacja komarowskich urzędników pojedzie na początku grudnia do Morgonina w województwie wielkopolskim. Tam stoi już kilkanaście farm wiatrowych, każda o mocy dwóch megawatów. Planuje się tam łącznie budowę ok. 60 turbin. Podobne mogłyby powstać na komarowskich polach. – Jednak to rolnicy, właściciele konkretnych działek będą podejmować decyzję w sprawie lokalizacji takich farm – podkreśla sekretarz Siek. – Odbędzie się to za naszym pośrednictwem. Przedstawiciele firm montujących farmy przekonują o korzyściach, jakie one mogą dawać. Każda maszyna jest w stanie wyprodukować energię elektryczną o mocy 2 MW na godzinę i zaopatrzyć w prąd ok. 300 gospodarstw. Wiatraki będą miały prawdopodobnie ponad 100 metrów wysokości. Koszt takiego urządzenia to 2,5 do 3 mln euro. Rolnik, na którego gruntach stanie potężny wiatrak, może otrzymać rocznie 6 tys. euro, a cała gmina może liczyć na wielomilionowe wpływy z podatku. Spółka wybuduje dobre drogi dojazdowe, a na farmach pracę znajdą m.in. mieszkańcy Zamojszczyzny. 20 takich wiatraków powstanie w Szczebrzeszynie. Podpisano już umowy z wybranymi rolnikami. – Każdy z wiatraków będzie postawiony co najmniej 1 km od najbliższego budynku – mówi Włodzimierz Lehman, prezes \"Wiatrowa-Energii”, która postawi w Szczebrzeszynie wiatraki. – Staną jednak na przedmieściach. Zarząd województwa ma zastrzeżenia do takiej lokalizacji. Decyzja lubelskich urzędników w tej sprawie trafiła m.in. do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. – Stało się to na wniosek burmistrza Szczebrzeszyna – zapewnia Lehman. – Efekt? SKO nakazało ponownie ją rozpatrzyć… Jestem pewien, że ta sprawa zostanie pozytywnie dla nas załatwiona i będziemy mogli ruszyć z budową. Nie tylko my na tym skorzystamy. Prezes mówi, że to nie \"Wiatrowiec-Energia” chce budować farmy w okolicach Komarowa. Nie obawia się jednak konkurencji. – W waszym regionie wieją bardzo dobre wiatry – mówi. – Jestem pewien, że wystarczy ich dla wszystkich.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama