Od września klasy pierwsze szkoły podstawowej nie mogą liczyć więcej niż 25 uczniów. Zdarza się jednak, że w trakcie roku szkolnego rodzice dopisują kolejne dzieci. W takiej sytuacji obecne przepisy nakazują dyrektorom szkół podzielenie istniejącej klasy na dwie.
Według minister taka sytuacja stwarza problemy organizacyjne szkole. Może być też dramatyczna dla samych dzieci, które trzeba będzie rozdzielić. W MEN trwają prace nad projektem ustawy, gdzie znajdzie się zapis jak taką sytuację rozwiązać.
- Żeby nie powodować zbytniej pokusy zagęszczania klasy, proponujemy zapis mówiący o tym, że jak do klasy ma dołączyć więcej niż dwójka dzieci to szkoła albo będzie musiała zatrudnić asystenta lub podzielić klasę - zapowiada Kluzik-Rostkowska.
W poniedziałek minister edukacji spotkała się w Lublinie z dyrektorami szkół. Odwiedziła też LO w Puławach, Szkołę Podstawową nr 2 we Włodawie i Zespół Szkół Rolniczych Centrum Kształcenia Praktycznego w Pszczelej Woli.
Reklama
Minister edukacji w Lublinie mówiła o liczebności uczniów
W klasie będzie mogło być więcej niż 25 uczniów tylko wtedy, gdy dołączą do niej dzieci w trakcie roku szkolnego - mówiła w Lublinie minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska.
- (AA)
- 06.10.2014 19:45

Data dodania:
06.10.2014 19:45
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama

Komentarze