Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Krzyś nie może jeździć na rowerze. Choruje na hemofilię

Chłopiec siedzi na korytarzu. Spod ciepłej, zimowej czapki, wyglądają roześmiane oczy. Aż trudno uwierzyć, że chłopiec jest poważnie chory. Trudno, ale jego blada buzia nie potrafi kłamać.
\"Dzień dobry” – mówi z uśmiechem podając mi rękę. A tuż za nim stoi nieodłączna mama. Ostoja i pomoc, dla której dramat rozpoczął się krótko po urodzeniu dziecka. - Wszystko było w porządku. A przynajmniej tak mi się wydawało – opowiada. - Kiedy był malutki, nie mogłam go zaszczepić, bo chorował. Kiedy wyzdrowiał, poszłam, by skonsultować wiotkość krtani. Lekarze wzięli go na badania, podczas których dziecko dostało krwotoku. To nie był krwotok, jaki można sobie wyobrazić. Krew płynęła przez usta, nos, a lekarze nie mogli jej zatamować…nie da się zapomnieć tego widoku. Kazali mi wyjść z gabinetu, biegali, a ja nie wiedziałam, co się dzieje. Po tej akcji padła diagnoza: moje dziecko ma hemofilię.\" Cały artykuł na MM Lubartów

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama