Latarnie w Lubartowie zgasły legalnie
Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie wyłączania oświetlenia na osiedlach Spółdzielni Mieszkaniowej w Lubartowie.
- 02.03.2010 20:25
Śledztwo było prowadzone po doniesieniu, które złożył Jacek Tomasiak, prezes SM. Obarczał on Jerzego Zwolińskiego, burmistrza Lubartowa, odpowiedzialnością za wyłączenie oświetlenia na spółdzielczych terenach. Podkreślał, że przez to doszło do stworzenia niebezpieczeństwa dla mieszkańców.
Burmistrz Lubartowa uważa, że prawo zabrania mu finansowania z budżetu miasta oświetlenia spółdzielczych terenów, bo nie są to place i drogi publiczne. Zrezygnował więc z płacenia za prąd. Energetycy wyłączyli około 250 latarni, które dotąd świeciły na spółdzielczych osiedlach.
Prokuratura przesłuchała Tomasiaka, a potem Zwolińskiego. W uzasadnieniu umorzenia śledztwa napisała, że nie doszukała się tego, aby doszło do popełnienia przestępstwa.
Zwoliński i Tomasiak o decyzji prokuratora dowiedzieli się od nas.
– Spodziewałem się takiego rozstrzygnięcia – stwierdził burmistrz. – Moje działania nie były nagłe. Przez wiele miesięcy uzmysławiałem spółdzielni, że to na niej spoczywa odpowiedzialność za oświetlenie.
Prezes Tomasiak zapowiada, że odwoła się od tej decyzji.
Reklama













Komentarze