Mama chorej Oli: Walczę i tak będzie, dopóki starczy mi sił
Jasne włoski związane w dwa kucyki i beztroska buzia. Gdybym tego nie wiedziała, nigdy w życiu nie domyśliłabym się, jak bardzo chora jest Ola.
- Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom / MM Lubartów
- 12.03.2010 10:20
Miała cztery latka, kiedy wszystko się zaczęło. Latem bawiła się z innymi dziećmi. Któregoś dnia mama zauważyła, że dziecko ma zaczerwienione oczy, jakby trochę opuchnięte. Lekarz przepisał leki odczulające, sądząc, że to uczulenie.
Potem pojawił się stan podgorączkowy i w ciągu jednej nocy mała tak spuchła, że rano trzeba ją było dosłownie wyciskać z ubrania. Mama błyskawicznie znalazła się z dzieckiem na izbie przyjęć, a lekarz patrząc na Olę w równie błyskawicznym tempie skierował je do Lublina. Chciał wysłać obie karetką, ale tej akurat nie było...
Cały artykuł o Oli na MM Lubartów:
Oto jest życie: Ola
Data dodania:
12.03.2010 10:20
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze