Na spółdzielczych terenach wkrótce zapali się 60 z ponad 250 ulicznych latarni. Za tyle chce płacić burmistrz Lubartowa. Co z pozostałymi? Wszystko zależy od rozmów ostatniej szansy między miastem a władzami spółdzielni.
Dariusz Jędryszka
24.03.2010 19:59
Choć Jerzy Zwoliński, burmistrz Lubartowa i Jacek Tomasiak, prezes spółdzielni mieszkaniowej, są zagorzałymi przeciwnikami, dziś zasiedli przy wspólnym stole. Negocjowali warunki włączenia oświetlenia na terenach spółdzielni mieszkaniowej.
Latarnie zgasły tam kilka miesięcy temu, kiedy burmistrz wycofał się z płacenia rachunków za prąd. Uważał, że zabraniają mu tego przepisy. Wyłączenie światła jest jednym z powodów przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania Jerzego Zwolińskiego ze stanowiska burmistrza. Inicjatorem jest właśnie Tomasiak.
Dziś okazało się, że władze miasta gotowe są zapłacić za oświetlenie ulic i chodników, z których korzystają wszyscy lubartowianie. Zarząd spółdzielni przystał na propozycję. Uważa jednak, że takich miejsc na terenach spółdzielni jest więcej, niż wyliczają władze Lubartowa.
– Chcieliśmy płacić za 30 lamp, a po uwzględnieniu części propozycji spółdzielni, za 30 kolejnych – mówi Jerzy Zwoliński, burmistrz Lubartowa.
Spółdzielnia twierdzi jednak, że miasto powinno płacić za 100 latarni. – Oświetlają tereny, przez które chodzi więcej mieszkańców miasta niż spółdzielni – zapewnia Jacek Tomasiak, prezes spółdzielni. – My zaś uregulujemy rachunki za prąd zużywany przez 160 latarni.
Nowe propozycje mają być doprecyzowane na piśmie, potem strony spotkają się na negocjacjach ostatniej szansy.
– Ale nawet, jak nie dojdzie do podpisania porozumienia, to i tak prawdopodobnie zlecę włączenie 60 lamp – deklaruje burmistrz Zwoliński. – Zrobię to dla mieszkańców spółdzielni, bo nie rozumiem, jak jej zarząd może narażać swoich mieszkańców na funkcjonowanie bez oświetlenia.
– Jeśli oświetlenie zostanie włączone, to będzie oznaczało, że warto było negocjować – uważa prezes Tomasiak. – Choć Wersalu podczas rozmów w urzędzie nie było.
Szukaj więcej informacji z Lubartowa i okolic na www.mmlubartow.pl
Komentarze