Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Włamał się po musztardę i wrócił za kraty

33-latek odpowie za kradzieże i włamania do altanek w Lublinie. Okradł co najmniej osiem domków. Wpadł na gorącym uczynku.
Mężczyznę zatrzymano w niedzielę wieczorem, na terenie ogródków działkowych przy ul. Bieszczadzkiej. Policjanci dostali sygnał, że ktoś nieznajomy zagląda do altanek. - W trakcie sprawdzania terenu policjanci usłyszeli odgłosy wyłamywanych drzwi - mówi Renata Laszczka-Rusek, z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji. - Wywiadowcy chwilę później zatrzymali na gorącym uczynku mężczyznę. Włamywacz miał przy sobie pochodzące z kradzieży przedmioty min. latarkę, telefon i…. słoik musztardy. Na komisariacie mężczyzna podał policjantom dane osobowe. Okazało się, że to imię i nazwisko jego kolegi. 33-latek wyjaśnił mundurowym, że w przeszłości siedział już w więzieniu i nie ma ochoty tam wracać. Prośby nie pomogły. Mężczyzna usłyszał szereg zarzutów, za które odpowie jako recydywista. W przeszłości wiele razy odsiadywał kary pozbawienia wolności, ostatnią w 2011 roku. We wtorek 33-latek został tymczasowo aresztowany. Policjanci ustalili, że w niedzielę mężczyzna włamał się do czterech altanek. Odpowie też za jedno usiłowanie kradzieży z włamaniem. Mundurowi ustalili również, że zatrzymany ma na koncie 3 włamania do altanek, do których doszło w grudniu na trenie ogródków działkowych przy ul. Janowskiej. Mężczyzna kradł pozostawione przez właścicieli drobne przedmioty. Niektóre udało mu się sprzedać.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama