Reklama
Lubartów: Do nielegalnej tablicy nikt się nie przyznał
Lubartowska policja dała za wygraną. Po miesięcznym, intensywnym dochodzeniu, nie udało jej się odnaleźć właściciela tablicy poświęconej pamięci ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, którą ktoś nielegalnie położył w centrum miasta.
- 07.07.2010 12:24
Przed miesiącem ktoś położył kamienną tablicę na środku placu Piłsudskiego. Był na niej wyryty napis: Pamięci ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem 10 04 2010. Obywatele Lubartowa.
Nikt do tablicy nie chciał się przyznać. Nikt też wcześniej nie zapytał władz Lubartowa o zgodę na jej położenie w centrum miasta. Po dwóch dniach pracownicy miejscy zabrali ją z placu. Takie polecenie wydał Jerzy Zwoliński, burmistrz Lubartowa.
- To hańbiąca próba wykorzystania tragedii do celów politycznych – mówił nam burmistrz Zwoliński. – Sądzę, że to inicjatywa jakichś pojedynczych osób a nie któregoś z ugrupowań. Niech policja poszuka właściciela tablicy.
Policja szukała właściciela tablicy przez miesiąc. Najpierw przejrzała monitoring z kamer, które zapisują obraz z centrum miasta. Chodziło o noc podczas, której ktoś zostawił tablicę. Okazało się, że miejsce zasłania drzewo. Policjanci nie dostrzegli właściciela tablicy. Przepytywali też lubartowskich kamieniarzy, ale żaden z nich nie potwierdził, że wyrył napisy na tablicy.
- Nie skierujemy wniosku o ukaranie ze względu na to, że nie udało się ustalić osoby, która zostawiła tablicę w centrum miasta – mówi Artur Marczuk, z lubartowskiej policji.
Tablica wciąż leży w jednym z miejskich budynków. Burmistrz Lubartowa czekał dotąd aż ktoś się po nią zgłosi albo właściciela znajdzie policja.
Co Twoim zdaniem zrobić z bezpańską tablicą? Wypowiedź się na naszym forum
Reklama













Komentarze