Marcin Kasprowicz: Liga będzie niewiadomą
ROZMOWA Z Marcinem Kasprowiczem, trenerem piłkarek AZS PSW Biała Podlaska
- 11.08.2010 19:23
• W ubiegłym sezonie pański zespół otarł się o podium. W nowych rozgrywkach będzie można wspiąć się wyżej?
– Nowy sezon będzie dużą niewiadomą, dla zespołów już funkcjonujących w ekstralidze oraz tych, które dopiero do niej awansowały. Myślę, że dopiero po trzech kolejkach będzie może poznać układ sił.
• Liga została powiększona o cztery ekipy.
– Wcześniej kisiliśmy się we własnym sosie, z sześcioma zespołami. Z marketingowego punktu widzenia, to na pewno lepiej, że zagramy w większym gronie. A czy ze sportowego, to się dopiero okaże.
• Mimo to faworyci zapewne pozostaną bez zmian.
– Bezapelacyjnie kandydatem do mistrzostwa będzie Unia Racibórz, broniąca tytułu. A z resztą może być różnie. Mecz ligowy, nawet z teoretycznie słabszym rywalem, potrafi być trudny i dostarczyć emocji.
• Jak oceni pan beniaminków, w tym Górnika Łęczna?
– Przede wszystkim gratuluję Górnikowi awansu i cieszę się, że będziemy mieli derby w regionie. Do tej pory byliśmy osamotnieni. Widać, że piłkarstwo kobiece na Lubelszczyźnie stoi na wysokim poziomie. Zagadką będą zespoły z południa kraju – Czarni Sosnowiec i Katowice oraz Stilon Gorzów. A groźna na pewno okaże się Pogoń Szczecin.
• Nowe zawodniczki będą w stanie podnieść jakość AZS PSW Biała Podlaska?
– Taką mam nadzieję. Kilka piłkarek od nas odeszło, a dwie podstawowe – Marta Konicka oraz Katarzyna Daleszczyk – są kontuzjowane i musimy cierpliwie poczekać na ich powrót. Udało się jednak pozyskać reprezentantkę kraju Sylwię Gorbacewicz, Adriannę Sikorę, Klaudię Mindak i Annę Puk. Jest jeszcze nasza wychowanka Magdalena Bołtowicz, a po kontuzji wraca Izabela Godzińska.
• Zaczniecie rozgrywki od mocnego akcentu, wyjazdu do Konina.
– Już jestem podekscytowany inauguracją sezonu, Medyk to wicemistrz Polski. Jednak jestem optymistą, w sparingach prezentowaliśmy się dobrze. Cieszymy się, że okres przygotowawczy już się kończy. W Koninie nie mamy nic do stracenia i wierzę, że rozegramy dobry mecz. Dużo będzie zależało od dyspozycji dnia, bo piłka kobieca już taka jest, że czasami zdarzają się dołki formy.
Reklama
















Komentarze