Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Lubartów: Poderżnął dziewczynie gardło, bo z nim zerwała?

Będzie akt oskarżenia w sprawie brutalnego morderstwa 21-latki z Lubartowa. Z opinii biegłych wynika, że w chwili zbrodni Mateusz K. miał ograniczoną poczytalność, ale może odpowiadać za zabójstwo
Lubartów: Poderżnął dziewczynie gardło, bo z nim zerwała?
Podejrzanego o dokonanie zbrodni 22-latka badali psychiatrzy i psycholog. We wtorek ich opinia trafiła do śledczych. Mężczyzna nie uniknie odpowiedzialności.

- Obecnie nie możemy zdradzić szczegółowych ustaleń biegłych - mówi Małgorzata Duszyńska, zastępca Prokuratora Rejonowego w Lubartowie. - Po zakończeniu postępowania skierujemy jednak do sądu akt oskarżenia.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że może to nastąpić jeszcze w listopadzie. Mateusz K. będzie odpowiadał za zabójstwo, za co grozi od 8 do 15 lat więzienia, 25 lat lub dożywocie.

Obserwacja psychiatryczna Mateusza K. trwała osiem tygodni. Jak ustaliliśmy, z oceny biegłych wynika, że w chwili zbrodni mężczyzna miał ograniczoną poczytalność. Nie stwierdzono jednak choroby, ani upośledzenia, które uniemożliwiłyby 22-latkowi świadome podejmowanie decyzji. Psycholog podkreślił wręcz inteligencję Mateusza K. Zwrócił jednak uwagę na pewne nieprawidłowości w sferze emocjonalnej.

Młody mężczyzna odpowie za zbrodnię z 9 sierpnia ubiegłego roku. Policjanci dostali wówczas zgłoszenie o człowieku, biegającym po ulicy w miejscowości Tarło, niedaleko Lubartowa. Poparzony chłopak rzucał się pod nadjeżdżające samochody. Usiłował popełnić samobójstwo.

- Uderzył chyba w pięć aut. Strasznie to wyglądało, fragmenty ciała leżały na ulicy - mówił nam w dniu tragedii Piotr Szczepaniak, świadek zdarzenia.

Śmigłowiec przetransportował Mateusza K. do szpitala. Okazało się, że mężczyzna przyjechał na działkę swoich rodziców w Tarle. Tam podpalił się, siedząc w samochodzie. Z ciężkimi poparzeniami wybiegł na zewnątrz i dotarł do pobliskiej drogi.

Niemal w tym samym czasie, w domu przy ul. Krętej w Lubartowie, odnaleziono ciało 21-letniej Anny S. Dziewczyna miała poderżnięte gardło. Leżała w kałuży krwi. Szybko wyszło na jaw, że poparzony mężczyzna to jej były chłopak. Odwiedził ją w dniu zabójstwa. Wcześniej dziewczyna zerwała z Mateuszem K.

Ranny mężczyzna trafił do aresztu w Warszawie, na oddział szpitalny. Tam biegli psychiatrzy przez wiele miesięcy nie mogli dokończyć jego obserwacji. Wszystko przez stan zdrowia Mateusza K. Mężczyzna doznał poparzeń II i III stopnia. Rany objęły ponad jedną trzecią powierzchni ciała, w tym twarz, szyję i ręce. Kondycja Mateusza K. na tyle się już jednak poprawiła, że opuścił on oddział szpitalny i niebawem może trafić do celi w Lublinie.

Mateusz K. nigdy nie odniósł się do zarzutu zabójstwa. Śledczym oświadczył jedynie, że niczego nie pamięta.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama