- Oficjalnej skargi złożonej zgodnie z procedurami nie było, dlatego też nie było żadnej kontroli - mówi Aleksandra Sępoch, zastępca dyrektora Wydziału Wspierania Rozwoju Edukacji Kuratorium Oświaty w Lublinie. - Były zapytania albo telefoniczne skargi na temat tego procederu, z Lublina i też innych rejonów województwa lubelskiego. Dotyczyły różnych rodzajów szkół.
Rodzice zgłaszali, że nałożono na nich opłaty w kwotach ok. 20 zł. - Nie udało się jednak ustalić na jakie konta te pieniądze wpływały - mówi Sępoch. I przypomina: - Ustawa nie przewiduje innej formy zbierania opłat jak tylko za pośrednictwem rady rodziców. W zgłaszanych przypadkach pojawiały się też różne preteksty, zakamuflowane formy opłat. Na przykład, że rodzice będą otrzymywali informacje o nieobecnościach uczniów za pomocą smsów.
Rodzice o opłatach za prowadzenie dziennika elektronicznego byli informowani na zebraniach lub za pomocą tego dziennika.
Tymczasem pobieranie takich opłat nie jest zgodne z prawem. "Prowadzenie przez szkołę dziennika wyłącznie w formie elektronicznej wymaga zgody organu prowadzącego szkołę; wydanie takiej zgody wiąże się między innymi z koniecznością uwzględnienia w planie finansowym szkoły środków finansowych na prowadzenie e-dziennika - przypomina Krzysztof Babisz, lubelski kurator oświaty, w komunikacie zamieszczonym na stronie kuratorium. "W związku z powyższym brak jest podstaw prawnych do pobierania od rodziców opłat za prowadzenie w szkole dziennika elektronicznego.”













Komentarze