Telewizja Lubartów zniknęła z sieci kablowej lubartowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Prezes SM wypowiedział stacji umowę. W jej miejsce wszedł \"Kanał S” – nowa telewizja należąca do spółdzielni.
Agnieszka Antoń-Jucha
03.10.2010 17:40
Telewizja Lubartów nadawała swój program poprzez sieć kablową Spółdzielni Mieszkaniowej od sierpnia 2009 roku. Dzięki temu docierała do co najmniej kilku tysięcy mieszkańców. Co tydzień emitowała kilkugodzinny blok programowy, który otwierały "Wiadomości Tygodnia”. Ale z dniem 1 października właściciel stacji otrzymał wypowiedzenie. Jest zaskoczony tą decyzją.
– Do tej pory nie mogę dojść do siebie – komentuje Grzegorz Siwek, właściciel Telewizji Lubartów. – Uważam, że decyzja jest bezprawna i pochopna. Mamy podpisaną umowę ze spółdzielnią. Obowiązuje jeszcze przez 3 lata. Nie wykluczam, że skierujemy sprawę na drogę sądową.
Prezes SM zerwał umowę, bo jego zdaniem Telewizja Lubartów się z niej nie wywiązywała.
– Nie dawano nam prawa do komentowania materiałów, nie mieliśmy tyle czasu antenowego, co gwarantowała nam umowa, nie pozwalano nam również autoryzować wypowiedzi – wylicza Jacek Tomasiak, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej. I dodaje, że złożył już do sądu pozew w tej sprawie. – Będę domagać się gratyfikacji finansowej od Telewizji Lubartów.
Zarzuty odpiera przedstawiciel Telewizji Lubartów. Uważa, że po referendach w sprawie odwołania burmistrza Lubartowa prezes SM unikał kontaktu z telewizją. – Nie powstał żaden materiał o spółdzielni. Prezes nie wyrażał zgody na pokazywanie swojego wizerunku w naszej telewizji – tłumaczy Siwek.
Potwierdza to Tomasiak. – To było jakieś pół roku temu. Unikałem ich od czasu, kiedy przyjechali robić materiał o docieplaniu bloków, a zadawali mi pytania dotyczące sprawy oświetlenia ulic w Lubartowie (sprawa ta wzbudzała wiele kontrowersji w mieście – red.).
Odbiorcy sieci kablowej oglądają już inny program – telewizji "Kanał S”. Stację prowadzi Spółdzielnia Mieszkaniowa. Siwek uważa, że to zagrywka polityczna. – Prezes przed wyborami chciał uruchomić swoją telewizję.
– Nie będę ingerował w materiały. Podpisałem umowę z wewnętrzną firmą – zapewnia Tomasiak. Czy wystartuje w wyborach na burmistrza? Jeszcze nie wiadomo. Komitet Praworządny Lubartów, do którego należy prezes ma wyłonić kandydata na burmistrza w prawyborach spośród 3 osób.
Telewizja Lubartów będzie wciąż nadawać w Internecie.
Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej zapewnia, że istnieje możliwość zawarcia nowej umowy z Telewizją Lubartów.
Komentarze