Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Policjant: \"Cóż mogę z panią zrobić dzisiaj?\"

Cóż mogę z panią zrobić dzisiaj? – zagadnął policjant do młodej kobiety przyłapanej wieczorem na zbyt szybkiej jeździe. Gdy 20-latka żartobliwie zaproponowała kolację usłyszała, że będzie odpowiadać za próbę przekupstwa.
Sąd Okręgowy w Lublinie uniewinnił kobietę z zarzutu łapownictwa. Za to skrytykował policjantów, którzy ją oskarżyli o próbę przekupstwa za przeprowadzenie kontroli. 4 kwietnia ub. roku około godz. 21 kobieta przejeżdżała oplem przez Czerwonkę pod Lubartowem. Miała na liczniku ponad 140km/h, to o 50 za dużo. Przez chwilę jechał za nią policyjny samochód z wideoradarem. Policjanci z Lubartowa zatrzymali kobietę. Pokazali jej zapis z urządzenia, które zarejestrowało też rozmowę w radiowozie. Policjant najpierw powiedział, że taryfikator za takie wykroczenie przewiduje mandat 400–500 zł i 10 punktów karnych. – Cóż mogę z panią zrobić dzisiaj? – zagadnął funkcjonariusz. – To może przy okazji świąt w jakiś inny sposób, dobrą kolację po prostu postawię – odparła kontrolowana. – Za kogo pani nas uważa? – obruszył się policjant, po czym wręczył kobiecie wezwanie do stawienia się w komendzie w charakterze podejrzanej o próbę przekupstwa. Prokuratura uznała, że kierująca \"obiecała udzielić korzyści majątkowej w postaci równowartości kolacji\". Do takiego wniosku doszedł też Sąd Rejonowy w Lubartowie i skazał 20-latkę na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Oddał ją też pod dozór kuratora. Dziewczyna tłumaczyła się, że żadnej łapówki nie zamierzała dawać i tylko zażartowała, żeby rozluźnić rozmowę. Odwołała się do Sądu Okręgowego w Lublinie. Chciała, żeby postępowanie umorzyć ze względu na znikomą szkodliwość społeczną jej zachowania. Sąd poszedł jeszcze dalej. – Wyrok został zmieniony na uniewinniający – mówi Artur Ozimek, rzecznik SO w Lublinie. Według sądu logika i doświadczenie życiowe wskazują, że dziewczyna nie miała zamiaru przekupywać policjantów. Zwłaszcza że słowa o kolacji padły po wypowiedzi policjanta: \"Cóż mogę z panią zrobić?\". Sędziowie uznali, że doszło do przekroczenia \"wzajemnych relacji\" pomiędzy policjantami a kontrolowaną. Policjanci powinni powiedzieć jej jedynie o wykroczeniu i konsekwencjach. – Przeanalizujemy sytuację i być może wykorzystamy ją szkoląc policjantów, żeby uniknąć nieprofesjonalnych zachowań – mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama