Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Kock bez komunistycznych patronów: Zmiana nazw ulic

Magistrat będzie się teraz mieścił przy ul. Jana Pawła II, a nie – jak dotąd – przy ul. Janka Krasickiego. Radni zmienili nazwy czterech ulic, których patronami byli działacze komunistyczni bądź wydarzenia związane z socjalizmem.
Radni zmienili patronów ulic w ubiegły czwartek. – Chcieliśmy wrócić do historycznego nazewnictwa i układu ulic – mówi Tomasz Futera, burmistrz Kocka. – Zmiana nazwy ulicy Krasickiego na ul. Jana Pawła II była zaś naszym wyrazem wdzięczności dla papieża tuż przed beatyfikacją. Patroni ulic muszą swym życiem zaświadczyć, że na to zasługują, a Sawicka czy Krasicki do takich osób nie należą. Po raz pierwszy w Kocku zmieniono nazwy kojarzące się z komunistycznym ustrojem jeszcze w 1989 roku: plac Dzierżyńskiego zmieniono na plac Anny Jabłonowskiej, a ul. Bolesława Bieruta na Józefa Piłsudskiego. Urząd Miasta wciąż działał przy ul. Janka Krasickiego, działacza komunistycznego i patrona Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej. Nazwa była na pieczątkach i dokumentach urzędowych. W Kocku kojarzonym z ostatnią bitwą kampanii wrześniowej 1939 roku takich ulic było więcej. W czwartek ul. Wincentego Pstrowskiego (górnika, według propagandy PRL pierwszego przodownika pracy) zmieniono na ul. Ludwika Osińskiego, urodzonego w Kocku krytyka literackiego i dyrektora Teatru Narodowego w Warszawie. Ul. Hanki Sawickiej będzie nosiła nazwę ul. Radzyńskiej, która istniała w Kocku już w XIX wieku. Ulica 22 Lipca została zmieniona na ulicę 3 Maja. Według radnych popierających zmiany, dalsze utrzymywanie nazwy ul. Hanki Sawickiej kłóci się z pamięcią o innych patronach ulic Kocka, jak gen. Kleeberg czy 27 Wołyńska Dywizja AK. Z kolei utrzymywanie nazwy 22 Lipca jest – według uzasadnienia uchwały – \"działaniem niewychowawczym, pochwałą ideologii komunistycznej i działalności przeciw niepodległości Polski”. Rada uchwałę w sprawie zmiany nazw ulic podjęła niejednogłośnie. Mieszkańców domów przy ulicach ze zmienionymi nazwami czeka teraz wymiana dokumentów. Według burmistrza Futery nie będzie ona uciążliwa. – Wydatki na nowe pieczątki przedsiębiorcy wrzucą w koszty prowadzenia działalności gospodarczej – mówi. – Nikt nie wymaga od mieszkańców, żeby dokumenty zmieniać natychmiast, można to zrobić, gdy i tak będą traciły ważność.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama