Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Dorota Wellman: W czerwonym czuję się jak Pendolino

Rozmowa z Dorotą Wellman
Dorota Wellman: W czerwonym czuję się jak Pendolino
Dorota Wellman w piątek promowała swoją książkę "Ja nie mogę być modelką?!”. Na spotkanie z prowadząca program "Dzień Dobry TVN” do siedziby firmy Bialcon w Białej Podlaskiej przyszły tłumy kobiet.

Każda kobieta może być piękna?

- Oczywiście. Niezależnie od wieku, wagi i wzrostu. Każda z nas może być modelką… na swoim życiowym wybiegu.

Tylko jak przekonać do tego Polki?

- Trzeba kobietom trochę w mózgach poprzestawiać. To nie jest łatwe. Bo zwykle najpierw znajdujemy w sobie, to co jest, złe, a nie piękne. Taka kultura i wychowanie, że kobieta jest cicha i skromna. A ja mam nadzieję, że książka taka jak moja, spowoduje, że kobiety inaczej zaczną o sobie myśleć. Że patrząc w lustro, polubią siebie. Na tym mi zależy, by kobiety z pewnością szły do przodu.

Od czego zacząć?

- Przede wszystkim, ważne, co mamy w głowie. Poukładać sobie należy, że są istotniejsze rzeczy niż jedna fałdka na brzuchu. To nie problem. Później, o czym piszę w książce, warto się przekonać, że niezależnie od zawartości portfela, można wyglądać naprawdę dobrze. Modą trzeba się trochę pobawić. Pójść do sklepu, poprzebierać się, bez Goka Wana. Każda z nas może znaleźć swój styl, ale trzeba trochę poszukać i nie przejmować się tym, co mówi sąsiadka.

Jest jakaś granica?

- Ja w swoim wieku, a mam 53 lata, nie założyłabym np. miniówki, bo wyglądałabym ordynarnie i idiotycznie. Z przodu liceum, a z tyłu muzeum. Albo odwrotnie. Niekoniecznie musimy mieć dekolt jak Doda, by czuć się dobrze i młodo. Czasami wystarczą fajne skórzane spodnie albo dżinsy.

W czym się Pani najlepiej czuje?

- Uwielbiam sukienki. To uosobienie kobiecości. Zarówno latem i zimą, do kozaków i sandałów. Mam ich wiele w swojej szafie. A na co dzień, biegam właśnie w dżinsach, wygodnych butach i T-shircie. Ale lubię też eksperymentować, np. z kolorami. W czerwonym czuję, że jestem jak Pendolino.

Ubiera się Pani dla siebie?

- Tak, przede wszystkim chcę się podobać sobie. Za stara już jestem, by podobać się mężczyznom. Nawet ładną bieliznę zakładam dla siebie. A fajną sukienkę zakładam, by poczuć się bardziej kobieco. A czasami na złość koleżankom.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama