Święto Roweru w Lubartowie: 3800 uczestników (zdjęcia)
W niedzielę pomimo ulewnego deszczu na start lubartowskiego Święta Roweru od rana ciągnęły setki rowerzystów. Rekord z powodu pogody nie padł, ale i tak w imprezie wzięło udział 3800 rowerzystów.
- 03.07.2011 18:09
Lubartowska impreza organizowana była już po raz osiemnasty. Niemal zawsze miała szczęście do pogody. – Taki deszcz mieliśmy 12 lat temu, od tamtej pory niekiedy sporadycznie padało – mówi Janusz Pożak, jeden z organizatorów święta. – W niedzielę początkowo myślałem, że przyjedzie ze 200 rowerzystów, a już południe mieliśmy ich ponad tysiąc.
Organizatorzy przymierzali się nawet do przeniesienia części imprezy na przyszłą niedzielę. Ale okazało się, że udział w święcie tak wszedł w krew tysiącom miłośników dwu kółek, że przyjechali nie patrząc na pogodę. Na szosie widać było cyklistów w nieprzemakalnych kurtkach, pelerynach i trzymając parasolki w ręku. Organizatorzy urządzili nawet slalom rowerem po błocie.
– Nie słyszałem o imprezie rowerowej, na którą w deszczu przyjechałoby 1,3 tys. rowerzystów – mówił do uczestników święta Henryk Sytner z radiowej Trójki. Adam Czuba, przejechał z Łodzi na …motocyklu. Wyjechał w piątek, po drodze wziął udział w motocyklowej imprezie a potem przyjechał do Lubartowa. – O Święcie Roweru dowiedziałem się od Janusza Pożaka, postanowiłem wziąć w niej udział – mówił nam przemoczony do suchej nitki.
W deszczu na trasę rowerem ruszył Graeme Muston, który na imprezę przyjechał z Australii.
Po południu pogoda się poprawiła. Uczestnicy mieli do wyboru przejechanie jednej z czterech przegotowanych tras. Pokonanie jednej z nich gwarantowało otrzymanie koszulki. Nie liczyła się szybkość ani ilość kilometrów.
Powiązane galerie zdjęć:
Reklama

















Komentarze