Aż pięć kolejek czekali kibice z Niedrzwicy na ligowe zwycięstwo swojego zespołu. Udało się dopiero w sobotę w Bełżycach, gdzie Orion był zdecydowanie lepszy od Unii.
MAREK WIECZERZAK
05.09.2011 12:57
Byłych kolegów z drużyny skaleczył na początek Mirosław Cioch, który latem przeniósł się z Bełżyc do Niedrzwicy. – Strzelił ładną bramkę, gdzieś z 25 metrów – przyznaje Krzysztof Łopoka, kierownik Unii. – Michał Pyć był trochę wysunięty i nie miał szans na skuteczną interwencję.
W pierwszej połowie goście podwyższyli wynik na 2:0, a do siatki Unii trafił tym Paweł Rup wykorzystując dośrodkowanie Kamila Szłapy.
– A tuż przed przerwą fenomenalnie zachował się Rafał Jaśkowiak, który obronił strzał z 2 metrów dzięki czemu gospodarze nie zdobyli gola do szatni mogącego nam podciąć skrzydła – mówi Wojciech Stopa, trener Orionu.
Wynik 0:2 sprawił, że w przerwie trener Unii Tomasz Kamiński zdecydował się postawić wszystko na jedną kartę i dokonał dwóch zmian. Na boisku pojawili się gracze ofensywni: Karol Strug i Remigiusz Baran. Sęk w tym, że zamiast nich gola strzelili goście, a konkretnie pozyskany z rezerw Bogdanki Mateusz Kłyk.
– Karol nie jest jeszcze w pełni sił. Trenował już trochę z nami, ale jest po kontuzji i musi się jeszcze wdrożyć do gry – tłumaczy przyczyny takiego stanu rzeczy kierownik Łopoka.
O przewadze gości świadczy fakt, że strzelili trzecią bramkę grając w osłabieniu. – W ciągu 2 minut Drzymała dostał dwie żółte i w konsekwencji czerwoną kartkę, ale nie cofnęliśmy się i to przyniosło skutek – cieszy się Stopa.
Co ciekawe, przez porażkę bełżyczanie... opuścili ostatnie miejsce w tabeli, bo gorszy bilans bramkowy ma zdemolowany na Wieniawie Start Krasynystaw. Unia ciągle czeka jednak na pierwsze zwycięstwo w sezonie. – Może sprawimy niespodziankę i wygramy w Rejowcu Fabrycznym? – zastanawia się Łopoka.
Unia Bełżyce – Orion Niedrzwica 0:3 (0:2)
Bramki: Cioch (14), Rup (38), Kłyk (58).
Unia: Pyć – Guściora, Pietras, Winiarski (80 Tarczyński), Sidor, Jezierski (46 Strug), Kwiatkowski (46 Baran), Zieliński, Pietrzak, Wawer, Piwowarski.
Orion: Jaśkowiak – Skiba, Frąc, Rup, Szłapa, Szymuś, Młynarski (60 Żarnowski), Cioch (82 Styżej), Charmast (77 Maliszewski), Kłyk (85 Wierzchowski), Drzymała.
Żółte kartki: Żarnowski, Drzymała (O). Czerwona kartka: Drzymała (Orion, 50 min, za drugą żółtą). Sędziował: Konrad Kostrubała (Zamość). Widzów: 100.
Goście stracili nie tylko trzy punkty, ale też swojego bramkarza. Krzysztof Mazur za głośne krytykowanie decyzji sędziego dostał czerwoną kartkę.
W tym momencie rezerwy Podlasia prowadziły już 2:0. W końcówce meczu zmiennik Mazura, Karol Kurzepa, mógł wyciągać piłkę z siatki, ale po strzale Marcina Korneluka piłka trafiła w poprzeczkę.
Podlasie II Biała Podlaska – Sparta Rejowiec Fabryczny 2:0 (0:0)
Bramki: Sawtyruk (56), Magier (75).
Podlasie II: Jekimow – Adamiuk, Dębek, Staszczuk, Litwiniuk, Jaszczyński (46 Magier), Kacik, Daniluk (68 Korneluk), Kondratienko, Chalimoniuk (30 Budziński), Sawtyruk (90 Jaszczuk).
Sparta: Mazur – Krasnowski, Bodys, Pawelec, Gawda (81 Kister), Adamiec (79 Kurzepa), Wesołowski, Góra, Ł. Kiejda (71 K. Kiejda), Głowacki (61 Szostak), Ziarkowski.
Żółte kartki: Litwiniuk, Jekimow (P) – Głowacki, Krasnowski, Mazur (S). Czerwona kartka: Mazur (Sparta, 76 min, za niesportowe zachowanie). Sędziował: Mateusz Złotnicki (Lublin). Widzów: 300.
Komentarze