Reklama
Niemce: Policjancie, trochę ciszej!
\"Szanowny policjancie, interesancie, mieszkańcu. Zachowaj ciszę nocną. Ja tu mieszkam. Dziękuję.” Takie kartki na swoich drzwiach wywiesili lokatorzy mieszkań, które sąsiadują z komisariatem policji w Niemcach.
- 05.12.2011 18:34

Jacek Jabłoński, emerytowany policjant zajmuje mieszkanie naprzeciwko policyjnych pomieszczeń. Na potwierdzenie tego, że sąsiedztwo komisariatu jest bardzo uciążliwe, nagrał filmy. Na pierwszym widać jak często ktoś przechodzi przez klatkę. Na drugim nagraniu przez uchylone drzwi dobiegają odgłosy policyjnej odprawy.
– Średnio co minutę ktoś tam wchodzi albo wychodzi. Pół biedy w dzień, ale w nocy wcale nie jest lepiej – denerwuje się Jabłoński. – Nie mam pretensji do policjantów, tylko do ich szefów, którzy skazali nas na takie sąsiedztwo – dodaje.
Jeszcze w ubiegłym roku komisariat w Niemcach (pow. lubelski) zajmował tylko podpiwniczenie i parter budynku. Do tej części jest osobne wejście. Przez drugie drzwi z boku budynku wchodzi się klatką schodową. Na piętrze są cztery lokale. W trzech mieszkają lokatorzy. Do czwartego – pod trójkę – na początku roku wprowadzili się policjanci.
Początkowo Komenda Miejska Policji w Lublinie obiecywała, że pod trójką będą zajmować tylko dzielnicowi. Potem okazało się, że do pracy w komisariacie w Niemcach przechodzą policjanci ze zlikwidowanych punktów przyjęć interesantów w Wólce Lubelskiej, Garbowie i Jastkowie. Dziś \"pod trójką” jest sześciu dzielnicowych, pięciu kryminalnych i kierownik prezencji. Kryminalni pracują na zmiany od 6 do 22, policjanci z prewencji przez całą dobę.
– Największy ruch jest jak zmieniają się zmiany – dodaje Jabłoński.
Latem sąsiedzi komisariatu wywiesili na drzwiach apel do policjantów i ich petentów, żeby zachowywali się ciszej. – Ale nic to nie dało – mówi Roman Leciak, którego mieszkanie od policyjnych pomieszczeń dzieli tylko cienka ściana.
– Zgadzając się na zamieszkanie przy komisariacie wiedzieli, że wiąże się to z pewnymi uciążliwościami – stwierdza Janusz Wójtowicz, rzecznik KWP w Lublinie.
– Gdy wprowadzaliśmy się do budynku, komisariat był na parterze. Dziś jest za ścianą – odrzucają te argumenty lokatorzy.
Komenda próbowała rozwiązać spór, proponując lokatorom inne mieszkania, ale do porozumienia nie doszło.
– Nie mogłem się zgodzić na zamieszkanie w powiecie biłgorajskim, skoro rodzina pracuje i uczy się w Lublinie – tłumaczy Jabłoński.
Lokatorzy chcieliby zamieszkać w Jastkowie, w budynku który niedawno opuściła policja. Tak się jednak nie stanie. – Ten obiekt nie nadaje się do zamieszkania. Zostanie przekazany starostwu – mówi Wójtowicz.
Reklama












Komentarze