Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Sylwester 2011: Szampan w wersji kryzysowej

Chełm i Biała Podlaska rezygnują z imprez sylwestrowych. Koncertu nie zorganizuje Kraków ani Łódź. A Lublin? Lublin planuje wydać… trzy razy więcej niż rok temu.
Sylwester 2011: Szampan w wersji kryzysowej
Na sylwestrową zabawę Lublin wykłada w tym roku 350 tys. zł. Bajm zainkasuje 164 tys. zł (Maciej Kac
17 tys. zł wystarczyłoby na zabawę w Białej Podlaskiej. Ale prezydent uznał, że nawet gdyby pieniądze przyniósł sponsor, to sylwestra nie zrobi. Ratusz wolałby zrobić za to paczki dla ubogich. Podobne byłyby koszty imprezy w Chełmie. Już niemal pewne jest, że wspólnej zabawy nie będzie. Po raz pierwszy od lat. Rok temu w Chełmie zagrali Modelinka MT i Model MT. Równie znane gwiazdy odwiedzały Zamość, więc miasto kilka lat temu zrezygnowało z koncertów. – Oszczędzamy – przyznaje Karol Garbula, sekretarz miasta. W sylwestra Zamość może liczyć na wystrzał armatni, teatr tańca i fajerwerki. Koszt? Nie więcej niż 12 tys. złotych. Za to Lublin nie zamierza oszczędzać. Rok temu zapłacił za zabawę 124 tys. złotych, teraz wykłada 350 tys. zł, z czego 164 tys. zł zainkasuje Bajm. – Miasto, które starało się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, nie powinno oszczędzać na takim wydarzeniu. Nie możemy zawieść mieszkańców – przekonuje Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik prezydenta Lublina. Dlaczego miasto wybrało Bajm? – Postawiliśmy na lubelskie zespoły – odpowiada rzecznik. Na scenie na pl. Litewskim zagra więc jeszcze Londyn i Backbeat. Natomiast Budka Suflera wystąpi w Rzeszowie obok ukraińskiej Atmasfery. Tam zabawa ma kosztować 200 tys. zł, tyle samo, co rok temu. – Impreza stała się tradycją. Pasa nie musimy zaciskać, a koszty wcale nie są wygórowane – mówi Maciej Chłodnicki z rzeszowskiego Ratusza. Drugi rok z rzędu imprezy nie robi Łódź. Fajerwerki i muzyka z płyt muszą też wystarczyć mieszkańcom Krakowa, który rok temu chwalił się największą w Europie imprezą klubową pod chmurką. Wtedy gwiazdą wieczoru była Kelis, a zabawa kosztowała 1,5 mln zł. – Teraz mamy 150 tys. zł. Nie będzie koncertu, ani sceny na Rynku – przyznaje Monika Chylaszek, rzecznik prezydenta Krakowa. Nie oszczędza za to Białystok – rok temu śpiewała tam Kate Ryan, teraz na scenę wyjdzie Agnieszka Chylińska. – Rok temu zapłaciliśmy 270 tys. zł, w tym roku mamy 320 tys. zł – mówi Karol Świetlicki z Urzędu Miasta w Białymstoku. – A my wydajemy tyle samo, co przed rokiem, czyli 3,6 mln zł – mówi Bartosz Milczarczyk, rzecznik Urzędu Miasta Stołecznego Warszawa. Tu lista wykonawców jest bardzo długa. Zagrają m.in. Maryla Rodowicz, Golec uOrkiestra, Dżem, Enej, Maciej Maleńczuk i Psychodancing, Kora, Ania Wyszkoni, Big Cyc, Blue Cafe, De Mono czy Boys.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama