Decyzję o likwidacji wydziału w Zamościu Senat Uniwersytetu Przyrodniczego podjął w październiku ubiegłego roku. Wcześniej z powodu zbyt małej liczby chętnych nie uruchomiono studiów na pierwszym roku. Do tego, po raz kolejny jednostka otrzymała kategorię C, co wiązało się z brakiem dotacji z ministerstwa. A władze uczelni rocznie musiały dopłacać do funkcjonowania wydziału 2,6 miliona złotych. Kilkudziesięciu studentów, którzy po zakończeniu tego roku akademickiego będą w trakcie nauki, otrzyma propozycję kontynuowania studiów w Lublinie.
W poniedziałek uczelnia wystawiła na sprzedaż w formie przetargu dwie działki w miejscowości Płoskie, z których do niedawna korzystał zamojski wydział. W przypadku mniejszej, niezabudowanej o powierzchni 0,07 hektara licytacja rozpocznie się od 60 tys. zł. Z kolei druga nieruchomość składa się z dwóch działek o łącznej powierzchni ponad dwóch hektarów.
Znajdują się na nich dwa budynki: jeden o powierzchni 797 mkw. z trzema salami wykładowymi i salą ćwiczeń oraz drugi, liczący ponad tysiąc metrów z dwiema salami wykładowymi i dużym pomieszczeniem, w którym miała mieścić się stołówka. Cena wywoławcza tej nieruchomości wynosi 5,5 miliona złotych.
Oba budynki stoją puste od listopada. - W tej chwili są opróżniane ze starych mebli. Te, które nadają się jeszcze do użytku przewozimy do Lublina. Oba obiekty są ogrzewane. Utrzymujemy w nich temperaturę nie niższą niż 13 stopni, dlatego pomieszczenia są w dobrym stanie technicznym - zaznacza Albina Sachajko, dyrektor administracyjny Wydziału Biogospodarki UP.
Uczelnia ma w Płoskiem jeszcze jeden budynek. Do akademika, w którym znajdują się miejsca noclegowe dla studentów przenieśli się niedawno pracownicy administracyjni. Zajęcia odbywają się obecnie w gmachu głównym przy ul. Szczebrzeskiej 120. Tam znajduje się też piąty z należących do zamojskiego wydziału obiektów. Aktualnie jest on dzierżawiony przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
Nieruchomości pod Zamościem nie są jedynymi, jakie Uniwersytet Przyrodniczy wystawił w ostatnim czasie na sprzedaż.Po raz kolejny ogłoszono przetarg dotyczący czterech działek na terenie podstrefy ekonomicznej na lubelskim Felinie, których nie udało się sprzedać w ubiegłym roku. Mimo to, ceny wywoławcze pozostały bez zmian.
- Nie ma mowy, żebyśmy sprzedali te działki po niższej cenie. Pieniądze, jakie zarobimy na sprzedaży chcemy przeznaczyć na działalność statutową uczelni, w tym na wkład własny przy inwestycjach realizowanych z udziałem unijnych dotacji - mówi Grażyna Szymczyk, kanclerz Uniwersytetu Przyrodniczego.
Przetarg dotyczący nieruchomości pod Zamościem zaplanowano na 2 marca. Licytacja działek na Felinie odbędzie się dzień później.














Komentarze