Awantura zamiast parku rekreacji w Janowie Lubelskim
Firma budująca Park Rekreacji Zoom Natury zeszła z placu budowa i domaga się 1,7 mln zł za dodatkowe prace. Burmistrz odmawia.
- 09.09.2012 19:13

Transmisja z ptasiego gniazda, huśtawki wykonane z korzeni roślin, multimedialna jagoda, kąpielisko, hipodrom, park linowy – takie atrakcje miały przyciągnąć turystów do Parku Rekreacji Zoom Natury w Janowie Lubelskim. Głównym architektem parku jest Mirosław Nizio, znany z przygotowania nowoczesnych ekspozycji w Muzeum Powstania Warszawskiego. Budowa ruszyła w marcu ubiegłego roku. Właśnie stanęła.
Firma Krak Invest zerwała w czwartek umowę z władzami miasta na wykonanie parku. Poszło o pieniądze. Cała inwestycja pochłonie ponad 20 mln zł, z tego ok. 14 mln zł to unijne dofinansowanie. Krak Invest dostał już ok. 10 mln zł za wykonane prace. Teraz chce 1,7 mln zł netto za dodatkowe robot.
– Nie możemy wypłacić tych pieniędzy, bo to nie mamy dowodów, że zostały wykonane roboty dodatkowe. Np. wykonawca twierdzi, że musiał wypompować więcej wody z rowów wykopanych pod kanalizację. To można było przewidzieć. W dodatku takie prace zostały ujęte w zamówieniu – tłumaczy Krzysztof Kołtyś, burmistrz Janowa Lubelskiego.
– Te pieniądze nam się należą. Mamy opis przedmiotu zamówienia, projekt i zestawienie tego, co zostało zrobione. Łatwo więc udowodnimy wykonanie robót dodatkowych. Liczyliśmy na partnerskie rozwiązanie sprawy. Najpierw zapewniano nas, że dostaniemy pieniądze na zakończenie inwestycji. Teraz słyszymy, że prac dodatkowych w ogóle nie było. Nie możemy ponosić strat ze względu na błędy popełnione w projektowaniu i niezrozumienie miasta – tłumaczy Jerzy Szot, wiceprezes Krak Invest.
Podaje też przykład wzrostu kosztów spowodowany przeprowadzoną na życzenie urzędników wymianą kostki na parkingu i droższą.
Kto ma rację, rozstrzygnie najpewniej sąd. Przegrany zapłaci karę za zerwaną umowę.
Kołtyś przyznaje, że parku może się nie udać otworzyć do czerwca przyszłego roku. – Przetarg na dokończenie prac ogłosimy w trzeciej dekadzie września. Roboty są zaawansowane, trudno jednak przewidzieć, czy zima pozwoli na prowadzenie inwestycji – mówi burmistrz. Na wszelki wypadek poprosi Urząd Marszałkowski o przesunięcie terminu zakończenie inwestycji na koniec przyszłego roku.
Reklama













Komentarze