Uwierzyła, że po łapówkę przyjdzie syn szefa policji
Staruszka uwierzyła, że po łapówkę zgłosi się syn komendanta policji w Opolu Lubelskim. Przekazała oszustowi 4 tys. zł.
- 12.09.2012 13:53

We wtorek przed południem 73-letnia mieszkanka Opola Lubelskiego odebrała telefon. Usłyszała młodego mężczyznę, który podał się za jej wnuka. Powiedział, że ma kłopoty z prawem bo właśnie spowodował wypadek w Lublinie. Potrzebował 55 tysięcy złotych \"na łapówkę”.
- By uprawdopodobnić okoliczności, o których mówił, fałszywy wnuczek przekazał słuchawkę rzekomemu policjantowi z Komendy Głównej Policji – informuje Edyta Żur z policji w Opolu Lubelskim. - Kobieta usłyszała, że jeżeli w ciągu godziny otrzyma pieniądze, to \"sprawa trafi do kosza”. W przeciwnym wypadku dowie się o niej prokurator i telewizja.
Staruszka zgodziła się na taką pomoc. Dodatkowo usłyszała, że po pieniądze zgłosi się mężczyzna o nazwisku Nowak i jest to syn komendanta opolskiej policji.
Oszust odebrał od niej 4 tys. zł. Staruszka jeszcze tego samego dnia zorientowała się, że została oszukana. Poszła na policję.
Reklama













Komentarze