Mikołajek ma już protezy nóżek. Dzięki zbiórce nakrętek
Mikołaj Janeczko z Dęblina ma już protezy nóżek. Teraz jego rodzice zbierają na rączki. Nie proszą o pieniądze, ale o plastikowe nakrętki.
- 16.09.2012 19:26

Mikołaj właśnie skończył dwa lata. Urodził się bez nóżek, a jego rączki kończą się przed stawami łokciowymi. Po raz pierwszy pisaliśmy o nim rok temu, gdy jego rodzice rozpoczęli akcję zbierania plastikowych nakrętek. Udało się zebrać 50 ton! Firma recyklingowa zapłaciła za nie 50 tys. zł. To wystarczyło na zakup dwóch protez nóżek. Mikołaj zaczął już uczyć się na nich chodzić.
– To trudne. Po piętnastu minutach jest cały spocony i bardzo zmęczony. Ale nie narzeka. Myśli, że po prostu tak ma być – mówi Joanna Janeczko, mama chłopca. – Lekarze powiedzieli nam, że nigdy nie będzie chodził zupełnie sam. Ale ja w to nie wierzę, bo takie protezy dostała wcześniej pewna dziewczynka i chodzi na nich samodzielnie.
Trzy razy w tygodniu chłopiec jeździ do Puław na rehabilitację. Na protezach ćwiczy też w domu. – Najbardziej mu się podoba, że jest wysoko, widzi to, co inni i ma teraz swoje wymarzone buty – dodaje mama chłopca.
Protezy nóżek kosztowały 40 tys. zł. – Są zrobione trochę na wyrost, więc wystarczą na kilka lat. Trzeba będzie potem wstawić w nie stawy kolanowe, a co pół roku wymieniać koszyk biodrowy. To kosztuje 5-6 tysięcy złotych – mówi pani Joanna.
Z pieniędzy za nakrętki udało się kupić protezy rączek. Na razie tylko kosmetyczne. – Niechętnie w nich chodzi, bardziej mu przeszkadzają niż pomagają. W przyszłości chcemy kupić mu protezy elektryczne, w których można poruszać placami i sterować za pomocą ruchów mięśni. Ale na razie jest na to za mały. Będzie mógł z nich korzystać, kiedy będzie miał 5–6 lat – mówi pani Joanna.
Takie protezy są bardzo drogie. Jedna \"ręka” kosztuje ok. 400 tys. zł. – Mamy więc 3–4 lata, żeby zebrać pieniądze – nie traci optymizmu mama Mikołajka.
Plastik z nakrętek (np. po napojach, produktach spożywczych, środkach chemicznych) jest surowcem wtórnym. Skupują go firmy zajmujące się recyklingiem. Za 1 kg nakrętek można dostać kilkadziesiąt groszy, a czasami nawet ok. 1 zł.
Punktów zbiórki nakrętek dla Mikołaja Janeczko jest kilkadziesiąt, m.in. w Dęblinie, Puławach, Białej Podlaskiej i Zamościu. Pełna lista na stronie www.mikolajek.bnx.pl (zakładka \"wyślij korki”).Korki dla Mikołajka możesz przynieść do naszej redakcji (Lublin, Krakowskie Przedmieście 54, II piętro).
Reklama













Komentarze