Mikołaj dostanie żagiel. Nie kupi gmina, tylko prywatna firma
12-letni żeglarz z Płouszowic Kolonii koło Lublina dostanie nowy sprzęt. Ale nie od gminy, tylko od prywatnej fundacji z Wrocławia.
- 07.11.2012 20:15

– Bardzo się cieszę, że Fundacja im. Łukasza \"Dino” Staniszewskiego pomoże mojemu synowi. Dzięki temu będzie mógł dalej żeglować – cieszy się Aneta Zawada, mama młodego sportowca. – Wszystko dzięki pani dyrektor szkoły, do której chodzi Mikołaj. To ona znalazła tę fundację.
O młodym sportowcu z Płouszowic Kolonii pisaliśmy w sierpniu. Choć Mikołaj Mrozik jest dopiero w VI klasie, na swoim koncie ma już spore sukcesy w żeglarstwie sportowym. – W ubiegłym roku zająłem I miejsce w Mistrzostwach Polski Południowej – chwali się Mikołaj.
12-latek choruje na astmę, więc w grę nie wchodzą żadne sporty siłowe. Stąd żeglarstwo, choć nie jest to tani sport. Chłopiec nie może liczyć na stypendium naukowe czy sportowe, bo w gminie takich nie ma. – Wójt podcina ambitnym, młodym osobom skrzydła – mówi pani Aneta.
– Rada gminy nie dała mi pieniędzy na ten cel – ucina Zbigniew Samoń, wójt gminy Jastków. – Wójt nie wystąpił oficjalnie do rady z taką propozycją – oponuje Roman Chudzik, gminny radny. I dodaje: Kiedyś sam przedstawiałem na Komisji Oświaty, Zdrowia, Opieki Społecznej, Kultury i Sportu osiągnięcia Mikołaja. Pokazywaliśmy jego puchary i znakomite świadectwa szkolne. Komisja nie była przeciwna.
Z pomocą przyszła dyrektorka Szkoły Podstawowej w Płouszowicach, do której chodzi Mikołaj. – Taka perełka jak Mikołaj zdarza się bardzo rzadko – mówi Beata Dzierżak. Dyrektorka tak długo szukała pomocy, aż ją znalazła.
– Bierzemy Mikołaja pod swoje skrzydła – potwierdza Ewa Staniszewska z wrocławskiej Fundacji im. Łukasza \"Dino” Staniszewskiego. – We wtorek zarząd fundacji jednogłośnie podjął decyzję o zakupie żagla dla chłopca.
Taki żagiel kosztuje ok. 1100 zł.
Reklama













Komentarze