Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Tomasovia stawia na jakość, nie ilość

Przed startem nowego sezonu Tomasovia dokonała dwóch transferów. Zespół Jacka Paszkiewicza wzmocnią: Krzysztof Zawiślak i jego brat Dawid. Obaj ostatnio występowali w Błękitnych Rozpczyce. – W tym tygodniu dojdzie jeszcze jeden, dobry napastnik z regionu – zapewnia trener „niebiesko-białych”
Tomasovia stawia na jakość, nie ilość
Tomasovia zaczyna ligę od meczu u siebie z Lewartem Lubartów
FOT. TOMASOVIA.TOMASZOW.INFO

W próbie generalnej ekipa z Tomaszowa Lubelskiego ograła Kryształ Werbkowice 3:2 po golach: Ireneusza Barana, Tomasza Kłosa i Przemysława Orzechowskiego. W niedzielę rozpocznie nowy sezon od pojedynku u siebie z Lewartem Lubartów.

– Chyba w żadnym sparingu nie mieliśmy możliwości, żeby zagrać w miarę optymalnym składem. Mimo to widzę wiele pozytywów. Przede wszystkim cieszy fakt, że strzelamy dużo goli. Trafiają nie tylko napastnicy, ale i skrzydłowi i środek pomocy – mówi Jacek Paszkiewicz. Jeżeli chodzi o te słabsze strony, to szkoleniowca martwi głównie duża liczba straconych bramek. – Dużo strzelamy i dużo tracimy. Powoli jednak wszystko zmierza w dobrym kierunku. Chłopaki ciężko pracują a ci bardziej doświadczeni gracze są już do mojej dyspozycji, więc będziemy coraz silniejsi.

Z nowych twarzy, w zespole będą także Paweł Mazurkiewicz, Tomasz Kłos i Mariusz Ratyna. Z pozyskanych braci od razu do składu może wskoczyć Krzysztof Zawiślak, 22-letni napastnik. Jego brat 20-letni Dawid jest po kontuzji i będzie potrzebował nieco czasu, żeby wrócić do formy. Obaj ostatnio występowali w Błękitnych Ropczyce (IV liga podkarpacka). – To jeszcze młodzi piłkarze, ale na pewno nam się przydadzą. Krzysiek jest gotowy do gry. Dawid miał przerwę w grze. Czy jeszcze kogoś pozyskamy przed meczem z Lewartem? Stawiamy na jakość, nie na ilość. Dlatego jeden napastnik z regionu już podpisał z nami umowę, jednak musiał na jakiś czas wyjechać. Wróci w piątek lub poniedziałek – wyjaśnia trener drużyny z Tomaszowa Lubelskiego.

Normalnie z resztą kolegów ćwiczy już Łukasz Chwała. Na sto procent w rundzie jesiennej kibice nie zobaczą za to Mateusza Bojarczuka. Marne są także szanse na powrót do drużyny Norberta Raczkiewicza. Nadal jest zawodnikiem Tomasovii, ale na razie nie wznowił treningów i nie wiadomo, czy w ogóle to zrobi. O co mają walczyć podopieczni trenera Paszkiewicza? Celem będzie miejsce w pierwszej połówce tabeli po rundzie jesiennej. Później zobaczymy, jak ułożą się sprawy. Myślę, że dziewiąta lokata na półmetku jest w naszym zasięgu i wierzę, że damy radę – przekonuje trener Paszkiewicz.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama