Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Avia jedzie do Przeworska, Orlęta Radzyń chcą wygrać z Piastem

Avia Świdnik pozytywnie rozpoczęła nowy sezon. W sześciu spotkaniach gracze Jacka Ziarkowskiego zanotowali cztery zwycięstwa i dwie porażki. Mimo braków kadrowych dzisiaj żółto-niebiescy chcą pokonać na wyjeździe Orła Przeworsk
Avia jedzie do Przeworska, Orlęta Radzyń chcą wygrać z Piastem
Avia zagra w Przeworsku bez kilku zawodników, ale liczy na komplet punktów
FOT. TOMASZ RYTYCH

Spotkanie rozpocznie się o godz. 16. Goście będą musieli sobie radzić bez kilku doświadczonych graczy. Zabraknie Łukasza Gieresza, Roberta Kazubskiego i Bartłomieja Mazurka. Dwaj pierwsi leczą kontuzję, a ostatni musi pauzować za kartki po tym, jak ostatnio wyleciał z boiska.

W tej sytuacji Avia będzie liczyła na podtrzymanie świetniej formy przez Grzegorza Białka. Były król strzelców III ligi do tej pory spisuje się rewelacyjnie. Nie zdobył gola tylko w pierwszym spotkaniu, przegranym pechowo ze Stalą Rzeszów 0:1 (bramka stracona w ostatnich sekundach – red). Popularny „Biały” w pięciu następnych kolejkach za każdym razem trafiał do siatki rywali przynajmniej raz. W starciu z Lublinianką wpisał się na listę strzelców dwa razy i chociaż świdniczanie przegrywali już 0:3, to potrafili się podnieść i napędzili przeciwnikowi sporego stracha.

– Skupiamy się przede wszystkim na sobie, ale wiadomo, że szanujemy drużynę z Przeworska – wyjaśnia na oficjalnej stronie internetowej klubu Jacek Ziarkowski. Dodaje też, że szykuje zmiany w wyjściowej jedenastce. – Musimy sobie radzić bez kilku zawodników, ale od początku podkreślałem, że każdy dostanie swoją szansę. Teraz przyszedł moment na kilka roszad. Liczymy też na zdobycie kolejnych punktów.

Orzeł w tym sezonie zdobył tylko cztery „oczka”. Trzeba jednak pamiętać, że zaledwie dwa razy zagrał przed własną publicznością. Z czterech wyjazdów wracał z pustymi rękami. Sobotnie spotkanie będzie też pojedynkiem dwóch najlepszych obecnie snajperów grupy lubelsko-podkarpackiej. Prowadzi Białek, a po piętach depcze mu Paweł Piątek, który „ukłuł” już pięć razy.

W trudnej sytuacji znalazły się radzyńskie Orlęta. Tylko cztery punkty w sześciu meczach, a do tego przedostatnia pozycja w tabeli, to zdecydowanie wynik poniżej możliwości biało-zielonych. – Proszę nas jeszcze nie skreślać. Zazwyczaj notujemy słabe starty, ale jak już złapiemy odpowiedni rytm to będzie dobrze – mówił nam niedawno Rafał Borysiuk. Niestety w dwóch ostatnich kolejkach pech nie opuszczał drużyny trenera Damiana Panka. Efekt? Dwie kolejne porażki. Z Wólczanką 2:3 i Lublinianką 0:1. Teraz trzeba w końcu zgarnąć komplet „oczek” przy okazji wyjazdowego starcia z Piastem Tuczempy (dzisiaj, godz. 17).

Gościom nie pomogą kontuzjowany Patryk Szymala i Mateusz Konaszewski, który wybiera się na… ślub brata. W tej sytuacji w kadrze znalazło się miejsce dla 17-letniego Damiana Iwańczuka. Piast chociaż do tej pory także zagrał tylko dwukrotnie przed własną publicznością uzbierał już osiem punktów.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama