Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Motor wciąż liderem, ale przewaga stopniała

Po 15 kolejkach żołto-biało-niebiescy z 33 punktami na koncie pewnie przewodzili ligowej stawce. Później przyszedł jednak mały kryzys. Porażka z Lewartem i dwa remisy na wyjeździe sprawiły, że z pięciu oczek przewagi ostały się zaledwie dwa.
Motor wciąż liderem, ale przewaga stopniała
Kamil Stachyra (z prawej) wreszcie się przełamał

Motor wciąż pozostaje liderem, ale może żałować, że nie zdołał dowieźć korzystnego wyniku do końca meczu z Karpatami.

– Punkt w Krośnie trzeba szanować, ale pozostaje niedosyt, taka sportowa złość. Załamania jednak nie ma. Przed tymi trzema wyjazdami niektórzy uważali, że nie zdobędziemy nawet punktu, a my mamy pięć. Poza tym, uważam, że od pierwszej do ostatniej minuty pokazaliśmy ciekawą piłkę. Zawodnicy realizowali założenia taktyczne, dlatego trzeba patrzeć w przyszłość z optymizmem. Są elementy, które jeszcze poprawimy i na pewno będziemy wygrywali mecz po meczu – powiedział w rozmowie z klubową telewizją szkoleniowiec Motoru Dominik Nowak.

Powodem do radości było dla niego także trafienie Kamila Stachyry. Pomocnik, który w minionym sezonie z 13 bramkami zaliczał się do najskuteczniejszych strzelców lubelskiego zespołu, w bieżących rozgrywkach strzelił dotychczas tylko jedną bramkę, w inauguracyjnym spotkaniu z Chełmianką. Później zablokował się na długie tygodnie, aż w końcu w Krośnie wreszcie znalazł drogę do siatki.

– Cieszę się z tego, bo to taki zawodnik, który powinien brać odpowiedzialność na swoje barki. Ta bramka, którą zdobył, na pewno mocno go podbuduje – ocenił Nowak.

Sam Stachyra nie był jednak z siebie zadowolony. – Co z tego, że strzeliłem bramkę, skoro nie wygraliśmy. Ten remis to dla nas jak porażka. Prowadziliśmy 2:0, potem 2:2. Mieliśmy jeszcze sytuacje w drugiej połowie. Szkoda, że nie wpadło na 3:2 – powiedział.

Żółto-biało-niebieskim zostało do rozegrania jeszcze zaległe z 13 kolejki spotkanie z Avią Świdnik. Mecz przełożony z powodu obchodów 65-lecia Motoru zaplanowano na najbliższy weekend. – Nie mam wątpliwości, że wygramy. Nie możemy sobie pozwolić na kolejną stratę punktów – zakończył Stachyra.

W przypadku wygranej lublinianie przezimują na pierwszym miejscu w tabeli. Porażka lub remis może sprawić, że przeskoczy ich zwycięzca derbów Rzeszowa.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama