Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

GKS Górnik Łęczna niespodziewanie pokonał GKS Katowice, popis Pauliny Tomasiak

Piotr Mazurkiewicz przywrócił Górnika Łęczna na właściwe tory. Pod jego wodzą Łęcznianki grają znakomicie i są w stanie wygrywać z najgroźniejszymi przeciwnikami. Jednym z takich jest GKS Katowice. Wciąż obowiązujący jeszcze mistrz Polski w sobotnie popołudnie stracił w Łęcznej nie tylko 3 punkty, ale chyba również szanse na jakikolwiek medal mistrzostw Polski.
GKS Górnik Łęczna niespodziewanie pokonał GKS Katowice, popis Pauliny Tomasiak
Paulina Tomasiak w objęciach Doroty Hałatek świętują pierwszą bramkę Górnika w sobotnim meczu

Autor: Facebook GKS Górnik Łęczna

Z głowy wybiła mu go Paulina Tomasiak. To bezapelacyjnie największa gwiazda Orlen Ekstraligi i piłkarka, która robi olbrzymią różnicę. To ona również rozwiązała worek z bramkami w Łęcznej. W 18 min Tomasiak przejęła piłkę na prawym skrzydle, zeszła do środka boiska i świetnie przymierzyła z lewej nogi dając Górnikowi prowadzenie.

Kadrowiczka miała również udział przy golu na 2:0. Tomasiak kapitalnie wykonała rzut rożny posyłając piłkę na pierwszy słupek. Tam niczym koszykarka wyskoczyła Milena Kazanowska i strzałem głową nie dała szans bramkarce z Katowic.

Przyjezdne rzuciły się do odrabiania strat, ale długo nie były w stanie zdobyć gola. W końcu pomogła im Weronika Kłoda, która w niegroźnej sytuacji skierowała piłkę do własnej siatki. Na więcej zespołu z Górnego Śląska już stać nie było, chociaż w końcówce grał z przewagą piłkarki, bo z czerwoną kartką z boiska wyrzucona została Maja Hrelja.

To zwycięstwo jest szczególnie istotne w kontekście remisu KKS Czarni Sosnowiec z Pogonią Szczecin. Dzięki temu wynikowi Górnik wskoczył na pozycję wicelidera, a do prowadzących Czarnych traci tylko 3 punkty. Bezpośredni mecz obu ekip odbędzie się w niedzielę o godz. 10. W przypadku zwycięstwa, Łęcznianki zostaną liderem Orlen Ekstraligi.

GKS Górnik Łęczna – GKS Katowice 2:1 (1:0)

Bramki: Tomasiak (18), Kazanowska (58) – Kłoda (82 samobójcza).

Górnik: Piątek – Kazanowska, Lefeld, Rędzia, Norbayeva (87 Rapacka), Sanford, Hrelja, Kaczor (87 PIętakiewicz), Głąb (79 Horvathova), Kłoda, Tomasiak.

Katowice: Marzec – Bińkowska (68 Brzęczek), Hmirova, Jaszek (68 Kalaberova), Kozarzewska (85 Malesa), Maciążka, Milovanović, Nowak, Vojtkowa (68 Langosz), Włodarczyk (68 Vuskane), Zawadzka.

Żółte kartki: Hrelja, Piątek, Tomasiak – Nowak, Langosz. Czerwona kartka: Hrelja (90 min za dwie żółte). Widzów: 150.

 

 

 

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama