Wydawało się, że tym razem wiceliderkom tabeli nie uda się prześlizgnąć dalej. Wszak Piotrcovia dysponowała szerszym składem, a dodatkowo na początku gra lubelskiej drużyny kompletnie się nie kleiła. Na szczęście, co się nie udało rzucić, to się udało wybronić, więc po 8 min wynik brzmiał ledwie 3:1 dla gospodyń. Później mecz się wyrównał, głównie dzięki kapitalnej postawie Aleksandry Rosiak. Reprezentantka Polski z pierwszych 5 trafień PGE MKS El-Volt była autorką aż czterech, a w 14 min lubelska ekipa prowadziła już 5:4. Później z rzutem włączyły się także Adrianna Górna i Magda Więckowska, co sprawiło, że podopieczne Pawła Tetelewskiego schodziły na przerwę wygrywając aż 15:8.
Po zmianie stroń nie było już zwrotów akcji. Z lubelskiego punktu widzenia można powiedzieć, że to bardzo dobrze. Piotrcovia nie była w stanie rzucić się do odrabiania strat, a zmęczone Lublinianki również nie chciały forsować tempa. W efekcie PGE MKS El-Volt wygrał drugą połowę różnicą zaledwie jednej bramki. Cały mecz natomiast został rozstrzygnięty rezultatem 28:20 na korzyść zespołu z Lublina.
Kluczową postacią dla tego triumfu była Górna. Lubelska skrzydłowa zdobyła aż 8 bramek. W pierwszej fazie meczu grę przyjezdnych ciągnęła jednak Rosiak, która zaliczyła aż 7 trafień. U przeciwniczek wyróżniła się dobrze znana w Lublinie Romana Roszak. Była gwiazda PGE MKS El-Volt zdobyła aż 7 bramek.
KRASOŃ MKS Piotrcovia – PGE MKS El-Volt Lublin 20:28 (8:15)
Piotrcovia: Sarnecka, Cieślak – Roszak 7, Noga 4, Polańska 2, Domagalska 2, Królikowska 2, Byzdra 1, Grobelna 1, Szczukocka 1, Gadzina, Haric, Pankowska, Masna. Kary: 2 Min.
PGE MKS El-Volt: Wdowiak, Martins – Górna 8, Rosiak 7, Gliwińska 4, M. Więckowska 3, Andruszak 2, Przywara 2, Tomczyk 2, Owczaruk, Radosavljević, D. Więckowska. Kary: 4 min.
Sędziowały: Sylwia Bartkowiak, Weronika Łakomy (Poznań)














Komentarze