Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Będzie nowy proces gangu „Wariata”. Bo sędzia się upił

Kradli samochody i drogie ciągniki, włamali się do placówek bankowych, niszczyli bankomaty. Po trzech latach od pierwszej rozprawy proces gangu trzeba będzie powtórzyć. Bo prowadzący sprawę sędzia wpadł na jeździe po pijanemu.
Będzie nowy proces gangu „Wariata”. Bo sędzia się upił

Sędzia Piotr R. z Sądu Okręgowego w Lublinie ma obecnie przymusową przerwę w pracy. W najbliższych dniach powinna zapaść decyzja o jego zawieszeniu. Wszystko przez incydent, do którego doszło w nocy w ubiegły piątek w Górze Puławskiej. 53-latek jechał swoim renault. Auto wpadło do rowu. Okazało się, że Piotr R. miał 1,2 promila alkoholu w organizmie. Teraz musi się liczyć odpowiedzialnością karną za prowadzenie auta po pijanemu. Grożą mu również poważne konsekwencje dyscyplinarne, łącznie z wydaleniem z zawodu.

Prezes Sądu Okręgowego w Lublinie zarządził wobec Piotra R. przerwę w wykonywaniu czynności służbowych. Sędzia jest o krok od zawieszenia. To oznacza spore zamieszanie w pracy sądu. Sędzia R. prowadził 19 spraw, z których czterech jeszcze nie rozpoczęto, a dwie są zawieszone. Pozostałe procesy trzeba będzie zacząć od początku (patrz ramka). Najstarszy z nich toczy się od 2012 roku.

Chodzi o gang Arkadiusza Ż. ps. „Wariat” i Wojciecha K. ps. „Prezes”. Panowie oraz ich kilkunastu kompanów odpowiadają za dziesiątki kradzieży i włamań. Zdaniem śledczych, spowodowali straty liczone w milionach złotych. Grupa działała nie tylko w Lubelskiem, ale też na Podlasiu, Podkarpaciu i Mazowszu. Pierwszy akt oskarżenia w tej sprawie wpłynął do sądu w marcu 2012 r. Obejmował siedem osób, którym postawiono ponad 30 zarzutów.

Z ustaleń prokuratury wynika, że grupa wyspecjalizowała się w kradzieży dostawczych mercedesów sprinterów. Złodzieje działali w małych miejscowościach, gdzie kradli auta z prywatnych posesji. Skradzione pojazdy, które opisano w jednym z aktów oskarżenia, warte były w sumie ok. 2 mln zł.

Według śledczych, to Wojciech K. odpowiadał za planowanie akcji. Później wraz z Arkadiuszem Ż. pokonywał zabezpieczenia samochodów i odpalał silniki. Pozostali członkowie gangu byli kierowcami, stali na czatach lub dbali o ukrycie łupu. Grupa gustowała nie tylko w samochodach dostawczych, ale i ciągnikach rolniczych. Tylko z jednej posesji ukradli dwa traktory marki John Deere warte 700 tys. zł.

Grupa „Wariata” odpowiada również za serię włamań do placówek bankowych i dewastacje bankomatów. Złodzieje zasłaniali kamery, a syreny alarmowe oblepiali gipsem. Działali w rękawiczkach i sportowych butach, które wyrzucali po każdej akcji. Raz udało im się w ten sposób ukraść ponad 120 tys. zł. W pozostałych przypadkach kończyło się zwykle na dewastacji pomieszczeń lub bankomatów.

W lutym 2013 r. śledczy skierowali do Sądu Okręgowego w Lublinie kolejny akt oskarżenia w sprawie „Wariata” i „Prezesa” oraz dziewięciu innych osób. Zarzuty są podobne. Straty banków i właścicieli samochodów sięgają setek tysięcy złotych. Obie sprawy połączono w jedno postępowanie. Lista świadków liczy ponad 120 nazwisk.

Niektórzy z oskarżonych przyznali się już do winy i opisali nielegalny proceder. To zwykle osoby, które pomagały głównym oskarżonym. Arkadiusz Ż. i Wojciech K. – domniemani przywódcy gangu to recydywiści. Zaprzeczają wszelkim zarzutom.

Sędzia Piotr R. orzekał w wielu głośnych i skomplikowanych procesach. Rozstrzygał m.in. w sprawie Sławomira P., oskarżonego o zamordowanie dwóch kobiet: 42-letniej Danuty B. i jej 21-letniej córki Ewy. Do zbrodni doszło w styczniu 2006 roku na lubelskim LSM.

Sędzia R. orzekał również w sprawie morderstwa, do którego doszło w lipcu 2013r. w Chełmie. Młoda kobieta zginęła wówczas od strzału w głowę. Okazało się, że zabił ją były chłopak. We wrześniu Tomasz W. został za to skazany na 25 lat więzienia.

Piotr R. orzekał również w głośnej sprawie trzech mężczyzn, którzy za pomocą butelki zgwałcili 23-latka. Doszło do tego na lubelskim Felinie, podczas Dni Kultury Studenckiej. Najsurowszy wyrok, jaki zapadł w tej sprawie to 9 lat więzienia.

W tym miesiącu Piotr R. miał sądzić trzech byłych ochroniarzy z klubu Cream w Lublinie. Odpowiadają oni za zgwałcenie studentki, bawiącej się w klubie. Proces się nie rozpoczął, m.in. z uwagi na problemy sędziego.

Wyznaczono już sędziego, który przejmie wszystkie sprawy po Piotrze R.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama