Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lubelskie: Sejmik wciąż niekompletny, PiS może być pozbawione głosów

Choć od wyborów parlamentarnych minął już miesiąc, to w miejsce radnych sejmiku województwa wybranych do Sejmu nie zostali powołani ich następcy. Na najbliższej sesji klub radnych Prawa i Sprawiedliwości może być pozbawiony trzech głosów.
Lubelskie: Sejmik wciąż niekompletny, PiS może być pozbawione głosów
W porządku obrad jutrzejszej sesji sejmiku nie ma punktu dotyczącego zaprzysiężenia trzech nowych radnych (fot. AS)

Jeszcze przed październikowymi wyborami, bo 28 sierpnia, został wygaszony mandat radnego Krzysztofa Głuchowskiego, który w Sejmie zastąpił powołaną na stanowisko szefowej Kancelarii Prezydenta RP Małgorzatę Sadurską. Miejsce Głuchowskiego w sejmiku miał zająć kandydat, który w ubiegłorocznych wyborach samorządowych zajął kolejne miejsce na liście PiS w okręgu nr 3. Był nim poseł Marcin Duszek, który do końca kadencji parlamentu nie zdążył określić się, czy obejmuje mandat radnego. W międzyczasie po raz kolejny został wybrany na posła i choć na ostatniej sesji miał złożyć ślubowanie, nie zrobił tego. W tej sytuacji w sejmiku zastąpi go Czesław Sudewicz, lekarz z Białej Podlaskiej.

Jednak to nie koniec zmian w samorządzie województwa. Do Sejmu dostało się także dwoje innych radnych PiS: Artur Soboń i Agata Borowiec. Zastąpić ich mają odpowiednio: były starosta łęczyński Piotr Winiarski i rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Kraśniku Michał Mulawa. Ale w porządku obrad zaplanowanej na najbliższy piątek sesji sejmiku nie ma punktu dotyczącego ich zaprzysiężenia.

– Otrzymałem postanowienie komisarza wyborczego o wygaszeniu mandatów byłych radnych, ale nie dotarł do mnie dokument o zmianach w składzie sejmiku. Dlatego nie miałem możliwości zaprosić nikogo na ślubowanie – wyjaśnia Przemysław Litwiniuk (PSL), przewodniczący sejmiku województwa.

Oznacza to, że podczas najbliższej sesji klub PiS może być pozbawiony trzech głosów. – To dla nas niekomfortowa sytuacja, która paraliżuje pracę klubu. Nie możemy chociażby wybrać nowego przewodniczącego (dotychczas był nim Artur Soboń – red.). Co prawda nie będzie to sesja budżetowa, ale będą na niej głosowane inne istotne uchwały i brak trzech głosów może być problemem – mówi Marek Wojciechowski, sekretarz klubu radnych PiS.

Komisarz wyborczy w Lublinie, sędzia Magdalena Kuczyńska wyjaśnia, że wysłała informacje o możliwości objęcia mandatów do osób, którym one przysługują. Zgodnie z prawem, na odpowiedź mają one trzy dni. Jeśli jej nie udzielą, będzie to oznaczać, że godzą się na objęcie funkcji radnego. – Dyżury w biurze mam w piątki i wtedy zajmuję się sprawami wyborczymi.

Podczas ostatniego dyżuru termin kolejnej sesji nie był jeszcze znany. Jeśli nie wpłynęły żadne odpowiedzi, zajmę się tym w najbliższy piątek. Niewykluczone, że sprawa się rozstrzygnie przed rozpoczęciem obrad i te osoby będą mogły zostać zaprzysiężone – tłumaczy sędzia Kuczyńska.

– Jeśli dotrze do mnie powiadomienie od komisarza, a przyszli radni odpowiedzą na zaproszenie telefoniczne, nie widzę przeszkód, żeby zorganizować ślubowanie już w ten piątek – deklaruje przewodniczący Litwiniuk.

W ubiegłorocznych wyborach samorządowych PiS zdobyło 13 mandatów w sejmiku. 12 radnych ma PSL, a 7 – PO i to te dwie partie tworzą koalicję rządzącą województwem. Jeden radny jest niezrzeszony. Na najbliższej sesji mają być podjęte uchwały m.in. w sprawie zmian w tegorocznym budżecie oraz Wieloletniej Prognozie Finansowej Województwa Lubelskiego.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama