32-letnia Magdalena Gąsior-Marek w sejmowych ławach zasiadała przez dwie kadencje. Mimo intensywnej kampanii wyborczej ostatnich wyborach parlamentarnych nie udało jej się dostać do parlamentu. O nowe zajęcie nie musiała się martwić, bo od listopada 2007 roku przebywała na urlopie bezpłatnym w Urzędzie Marszałkowskim, gdzie 8 lat temu pracowała na stanowisku specjalisty w Departamencie Strategii i Rozwoju Regionalnego.
Tuż po wyborach wcale nie planowała wracać do pracy u marszałka. Zdanie jednak zmieniła, gdy okazało się, że nie będzie szeregowym urzędnikiem, ale jednym z dyrektorów. Od 1 grudnia będzie kierować nowo utworzonym Departamentem Certyfikacji. Urząd nie ogłaszał konkursu na to stanowisko. Jak przekonuje – nie miał takiego obowiązku.
– Na podstawie art. 22 Ustawy o pracownikach samorządowych jeśli dochodzi do reorganizacji, a mamy pracownika, który ma kompetencje, to może dojść do przesunięcia bez ogłaszania konkursu – tłumaczy Beata Górka, rzecznik prasowy marszałka. – Pani dyrektor pracowała w sejmowych komisjach i podkomisjach zajmujących się środkami unijnymi i finansami publicznymi, jest z wykształcenia ekonomistką. Można się spodziewać, ze poradzi sobie na tym stanowisku – dodaje.
Z Magdaleną Gąsior-Marek nie udało nam się skontaktować. Przez dwa dni nie odbierała od nas telefonu.
Wątpliwości dotyczące sposobu zatrudnienia byłej parlamentarzystki ma Marek Wojciechowski, przewodniczący komisji rewizyjnej sejmiku województwa. – Żeby objąć stanowisko dyrektorskie, trzeba mieć trzyletnie doświadczenie na stanowisku kierowniczym. Nie mam pewności, czy w tym przypadku tak było, mogło tu dojść do naruszenia przepisów – twierdzi radny Wojciechowski.
– Mamy do czynienia z zatrudnieniem na podstawie powierzenia obowiązków. Warunki tego zatrudnienia były ustalane pod kątem kompetencji, jakie są potrzebne na tym konkretnym stanowisku – tłumaczy Beata Górka.
Więcej urlopów
W podobnej sytuacji, co Magdalena Gąsior-Marek był Marceli Niezgoda, do niedawna podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju. Podczas pracy w resorcie przebywał na urlopie bezpłatnym w Urzędzie Marszałkowskim. Ostatnio pełnił w nim funkcję zastępcy dyrektora Departamentu Strategii i Rozwoju Regionalnego. 1 grudnia został dyrektorem podległej marszałkowi Lubelskiej Agencji Wspierania Przedsiębiorczości. Tutaj konkursu również nie było. Jak tłumaczył urząd, zgodnie z Kodeksem Pracy Niezgoda musiał być przywrócony na równorzędne lub podobne stanowisko.
Urlop bezpłatny ma także były poseł SLD Jacek Czerniak, który do listopada 2006 roku pracował jako główny specjalista w Departamencie Koordynacji Projektów Unijnych. Na powrót do urzędu ma czas w ciągu trzech miesięcy od zakończenia kadencji. – Mam czas do lutego, by zastanowić się nad tym, co będę robił dalej i ewentualnie poszukać innej pracy – mówił nam kilka dni temu.
Departament Certyfikacji
Nowy departament w strukturach Urzędu Marszałkowskiego, który zajmie się sprawdzaniem zasadności wydatków ponoszonych przez beneficjentów środków unijnych. Do tej pory należało to do kompetencji wojewody, teraz ten obowiązek spadł na samorządy.
W departamencie zatrudnionych jest ok. 20 osób, wszyscy zostali przeniesieni z innych wydziałów urzędu. Zastępcą dyrektora została Joanna Włodarska, która zajmowała podobne stanowisko w Departamencie Finansów.


Komentarze