Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Feminoteka: Musimy działać, bo statystyki nie robią już takiego wrażenia

ROZMOWA z Joanną Piotrowską z Fundacji Femintoteka
Feminoteka: Musimy działać, bo statystyki nie robią już takiego wrażenia

• W tym tygodniu zakończyła się kolejna edycja akcji „16 dni Przeciwko Przemocy Wobec Kobiet”. Czy takie działania przynoszą efekty?

- Jednym z pozytywnych efektów tej i innych kampanii antyprzemocowych jest to, że z roku na rok przyłącza się do niej coraz więcej instytucji. W związku z tym mamy wsparcie nie tylko ze strony organizacji, które zajmują się przemocą wobec kobiet, ale również instytucji, do których w pierwszej kolejności trafiają osoby doświadczające przemocy, między innymi policji i ośrodków pomocy społecznej.

Po każdej takiej akcji, gdzie publikujemy m.in. numery telefonów, pod którymi osoby doświadczające przemocy mogą uzyskać pomoc, zwiększa się liczba zgłoszeń. Dla wielu kobiet, które doświadczają przemocy, w tym dużej mierze domowej, to impuls do tego, żeby zareagować, żeby coś zmienić.
Działania edukacyjne i profilaktyka są koniecznością. Niestety rząd od 10 lat nie zrobił żadnej kampanii antyprzemocowej skierowanej do kobiet, największej grupy, której przemoc dotyka.

• Czy ofiary przemocy nie reagują bo mają ograniczony dostęp do informacji o możliwościach pomocy czy po prostu się boją?

- Jedno i drugie. Nadal trudno znaleźć informacje dotyczące instytucji, które udzielają takiej pomocy. Możemy to stwierdzić m.in. po przeanalizowaniu wyników monitorowania lokalnych programów przeciwdziałania przemocy w rodzinie. Sprawdzałyśmy m.in. czy podstawowe informacje, przede wszystkim numer telefonu pomocowego, są umieszczane np. na stronach internetowych urzędów gminy w widocznych miejscach. W większości przypadków jest ukryty w którejś z kolei zakładce. A powinien być na banerze na głównej stronie.

Ponadto nie ma jednego ogólnopolskiego telefonu, pod który mogłyby dzwonić kobiety, które doświadczają przemocy. A wprowadzenie takiego numeru wcale nie oznacza jakichś ogromnych nakładów finansowych. Kosztowałoby to ok. 350 tysięcy złotych rocznie, więc to kropla w morzu, jeśli chodzi o wydatki polskiego rządu.

Strach na pewno też ma tu duże znaczenie i powstrzymuje osoby doświadczające przemocy przed jakąkolwiek reakcją.

• Czego się boją?

- Towarzyszy im strach przed sprawcą przemocy, ale też strach przed tym, że nie mają gdzie pójść, zwłaszcza jeśli mają dzieci. W takich sytuacjach duże znaczenie ma przymus ekonomiczny, uzależnienie finansowe od partnera. To stwarza przeszkodę, którą nie każdy jest w stanie pokonać.
Część kobiet wierzy też w cudowną przemianę partnera, mimo licznych dowodów, że tak się nie stanie. Niektóre żyją w takich związkach wiele lat. Ostatnio zgłosiła się do nas kobieta, która dopiero po 25 latach życia w przemocy postanowiła to zmienić. Usłyszała o naszej fundacji w radiu i w końcu się odważyła.

• Jak pani fundacja pomaga ofiarom przemocy?

- Przede wszystkim oferujemy im pomoc psychologiczną, mimo że większość z nich dzwoni z prośbą o pomoc prawną, której oczywiście również udzielamy. Często jako organizacja społeczna występujemy także do sądu w konkretnych sprawach, uczestniczymy w rozprawach, odwołujemy się od wyroków. Dajemy też bezpośrednie wsparcie: pomagamy np. w znalezieniu tymczasowego miejsca pobytu, staramy się, żeby sprawca przemocy został jak najszybciej usunięty z mieszkania, bo nie powinno być tak, że to ofiara ucieka z domu. To sprawca powinien się obawiać, że spotka go kara.

• Na czym polegają akcje profilaktyczne i jak przekonać do nich młodych ludzi?

- Problem z działaniami profilaktycznymi dotyczącymi przemocy polega nie tylko na tym, że jest ich za mało, ale również na tym, że są bardzo chaotyczne, rozproszone, brak im wspólnej wizji. Widzimy to szczególnie kiedy odwiedzamy szkoły w małych miejscowościach. Często są na niskim poziomie i dla młodzieży po prostu śmiertelnie nudne. Takie działania nie tylko nie przekonają młodych ludzi, ale jeszcze bardziej ich zniechęcą. Kolejne pogadanki o tym jak przemoc wobec kobiet czy przemoc domowa jest zła, nie przyniosą żadnego efektu, mogą tylko znudzić. Młodym ludziom trzeba zaproponować coś naprawdę interesującego. My skupiamy się na warsztatach, które zakładają ich aktywny udział. Uczymy m.in. technik samoobrony, ale też asertywności, wytyczania granic i samodzielnego decydowania o własnym ciele w kontekście relacji z partnerem poprzez zajęcia psychologiczne.

• Ile kobiet w Polsce doświadcza przemocy?

- Statystyki są alarmujące, chociaż mają coraz słabszą siłę oddziaływania. To kolejny dowód na to, że potrzebne są kampanie edukacyjne. Według statystyk policyjnych ok. 80 tysięcy kobiet rocznie doświadcza przemocy domowej. A są to dane bardzo szacunkowe, bo trzeba wziąć pod uwagę fakt, że obejmują tylko osoby, które się zgłosiły na policję. Według badań prof. Beaty Gruszczyńskiej z Uniwersytetu Warszawskiego rocznie od 700 tysięcy do miliona kobiet doświadczyło przemocy seksualnej i fizycznej. W tym zestawieniu nie zostały jednak ujęte aspekty przemocy ekonomicznej i psychicznej, które też są coraz częściej występującym zjawiskiem.

Statystyki prowadzone przez Komendę Wojewódzką Policji w Lublinie pokazują, że mimo licznych kampanii społecznych i działań różnych służb oraz instytucji, problem przemocy domowej jest nadal palącą kwestią społeczną. Ofiarami są przede wszystkim kobiety - mówi Justyna Syroka, prezeska Klubu XXI Wieku, który współorganizował akcję w Lublinie. - Stanowią one 60 proc. wszystkich osób doznających przemocy domowej.

Dane zawarte w Wojewódzkim Programie Przemocy w Rodzinie na lata 2014-2016 wskazują, że 66 proc. kobiet doświadczających przemocy żyje w miastach. - Stereotypy roli, a także powszechne opinie społeczne dotyczące przemocy w rodzinie, sprawiają, że często ofiary są podwójnie izolowane - dodaje Syroka. - Pierwszą barierą jest wstyd przed szukaniem pomocy, drugą opinia społeczna, która mówi, że jest to sprawa prywatna i nikt z zewnątrz nie powinien ingerować.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama