Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Jacques Ndiaye chce opuścić Motor Lublin. "Nadszedł czas na jedną z najsilniejszych lig w Europie"

To może być trudne lato dla kibiców Motoru Lublin. Nie ma dnia bez spekulacji, kto odejdzie z klubu. Kolejnym nazwiskiem na giełdzie transferowej jest Jacques Ndiaye. Popularny „Jacek” przyznał w rozmowie z TVP Sport, że chciałby przenieść się do silniejszej ligi.
Jacques Ndiaye chce opuścić Motor Lublin. "Nadszedł czas na jedną z najsilniejszych lig w Europie"
Jacques Ndiaye chciałby spróbować swoich sił w silniejszej lidze

Autor: DW

Skrzydłowy z Senegalu zakończył sezon 25/26 z dorobkiem ośmiu goli i dwóch asyst.

Miał bardzo dobry początek rundy wiosennej. W pierwszych dziewięciu meczach zapisał na swoim koncie sześć bramek i asystę. Niestety, jak to „Jacek”, później zdecydowanie spuścił z tonu. W sześciu ostatnich spotkaniach już nie poprawił swoich liczb. Co więcej, tylko raz zagrał od deski do deski.

Kto ogląda mecze Motoru, ten wie, że Ndiaye jest nieprzewidywalny. Potrafi pokonać bramkarza w trudnej sytuacji, posłać piłkę do siatki kolanem, ale i koncertowo spartolić znacznie łatwiejszą okazję. Jest jednak szybki, przebojowy, dobrze gra jeden na jeden, a w październiku będzie obchodził dopiero 23 urodziny. Nadal ma czas, żeby zrobić krok do przodu. A o zainteresowaniu ze strony francuskich klubów słychać od dawna.

Obecnie portal transfermarkt wycenia zawodnika Motoru na 2 miliony euro. Senegalczyk przyznał, że już w zimie miał ofertę znad Sekwany.

– FC Troyes chciał mnie pozyskać, ale nie udało im się dojść do porozumienia z Motorem. W klubie uznali, że oferta nie była korzystna, a ja to rozumiem i w pełni się z tym zgadzam. W tej chwili sytuacja jest inna, ponieważ miałem bardzo dobrą rundę wiosenną i spodziewam się o wiele lepszych propozycji. Na razie jestem Motorowcem i grając w tej drużynie zawsze będę dawał z siebie wszystko – powiedział Jacques Ndiaye w wywiadzie z Mateuszem Migą na portalu sport.tvp.pl.

W marcu Motor skorzystał z opcji zawartej w kontrakcie piłkarza i przedłużył jego umowę do 30 czerwca 2028 roku. To jednak nie oznacza, że w najbliższym czasie nie zmieni pracodawcy. Po prostu klub z Lublina będzie mógł liczyć na wyższą kwotę transferową.

– Jestem prawdziwym kibicem Motoru i czuję się tu bardzo dobrze. Ale jednym z argumentów, który skłonił mnie do podpisania kontraktu w Lublinie, była obietnica pana prezesa i trenera, że nie będą utrudniać mi transferu do jednej z topowych lig w Europie. Oczywiście rozumiem, że oferta musi być satysfakcjonująca dla klubu, ale chciałbym przypomnieć, że gram w Motorze już 2,5 roku. Uważam, że nadszedł czas, by spróbować sił w jednej z najsilniejszych lig w Europie i pokazać się na arenie międzynarodowej – dodał „Jacek” w rozmowie z dziennikarzem TVP Sport.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama