Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Ruina w środku Lubartowa czeka aż ludzie się dogadają

W dalszym ciągu ruina byłego przedszkola w centrum Lubartowa będzie straszyć. Nic nie wyszło ze spotkania wszystkich zainteresowanych stron. Sprawa ponownie odsuwa się w czasie.
Ruina w środku Lubartowa czeka aż ludzie się dogadają
Już kilkakrotnie pisaliśmy o ruderze po dawnym przedszkolu przy ulicy Lubelskiej. Pozbawiona okien budowla starszy już od 15 lat. I nikt nie ma recepty, jak zlikwidować tę fatalną wizytówkę Lubartowa. Problem jest skomplikowany od strony prawnej, bo nieruchomość jest własnością kilku osób.

Po naszym ostatnim artykule władze miasta chciały zorganizować spotkanie wszystkich zainteresowanych stron – właścicieli, miejscowego "sanepidu”, straży miejskiej, nadzoru budowlanego. – Niestety, zaproponowany termin nie odpowiadał kilku współwłaścicielom nieruchomości – mówi Radosław Szumiec, zastępca burmistrza Lubartowa.

Tymczasem rudera wciąż jest miejscem spotkań amatorów taniego wina, noclegownią w razie spożycie zbyt dużej porcji "ambrozji”. Pełni też funkcję szaletu publicznego, wysypiska śmieci oraz wylęgarni insektów i gryzoni. Mieszkańcy mają już dość tej ruiny w środku miasta. – Napisałem do wojewody pismo w tej sprawie. Skoro Urząd Miasta nie potrafi rozwiązać problemu ruiny, to niech się tym zajmie wojewoda. Napisałem do niego pismo w tej sprawie – mówi nasz czytelnik, który zastrzegł imię i nazwisko do wiadomości redakcji. – Do zainteresowanych stron wysłaliśmy już propozycje spotkania w innym terminie – dolej Radosław Szumiec.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama