Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Poderżnął gardło swojej dziewczynie? Ruszył proces Mateusza K.

Mateusz K., oskarżony zamordowanie swojej dziewczyny zasiadł dzisiaj na ławie oskarżonych. Grozi mu nawet dożywocie. Proces będzie się toczył za zamkniętymi drzwiami.
Poderżnął gardło swojej dziewczynie? Ruszył proces Mateusza K.
– To było nasze jedyne dziecko. Świat nam się zawalił – mówiła przed salą sądową matka zamordowanej Anny. – Codziennie ją widzę. Do te pory nie doszliśmy do siebie. Mąż cierpi na depresję. Ze mną jest niewiele lepiej.

21-letnia Anna zginęła w sierpniu ubiegłego roku, w swoim domu przy ul. Krętej w Lubartowie. Sprawca poderżnął jej gardło. Śledczy ustalili, że stał za tym Mateusz K., były chłopak ofiary. Para była ze sobą przez trzy lata.

– To był normalny chłopak, z dobrego domu, z pieniędzmi. Niestety rok przed zabójstwem dusił Annę w samochodzie. Po tym zdarzeniu córka przestała wspominać o ślubie – dodaje matka zamordowanej. – Później mówiła, że muszą jeszcze dorosnąć.

Para rozstała się mniej więcej tydzień przed śmiercią dziewczyny. Z ustaleń prokuratury wynika, że Mateusz K. nie mógł się z tym pogodzić i dokładnie zaplanował zbrodnię. Pisał do Anny, że wreszcie "wie, co ma robić”. Feralnego dnia obserwował jej dom. Chował się na tylnym siedzeniu swojego auta i skradał między samochodami. Czekał, aż mama Anny wyjdzie z psem na spacer. Wszystko zarejestrowała kamera monitoringu. Nagrała również moment, w którym 22-latek odjeżdża z miejsca zbrodni.

Mateusz K. pojechał na działkę swoich rodziców, do miejscowości Tarło. Tam podpalił się w swoim samochodzie. Ciężko poparzony wybiegł na pobliską drogę i rzucał się pod samochody. Chciał popełnić samobójstwo. Poważnie ranny trafił do szpitala. Przy spalonym aucie znaleziono narzędzie zbrodni i ślady krwi Anny. Kiedy Mateusz K. usłyszał prokuratorskie zarzuty stwierdził, że niczego nie pamięta. Mężczyzna trafił na leczenie do więziennego szpitala. Przeszedł tam również obserwację psychiatryczną.

Biegli orzekli, że w chwili zbrodni miał ograniczoną poczytalność. Mógł jednak kierować swoim postępowaniem. W rezultacie 22-latek został oskarżony o zabójstwo.Grozi mu od 8 do 15 lat więzienia, 25 lat lub dożywocie. Z uwagi na ograniczoną poczytalność, sąd może jednak złagodzić karę i skazać mężczyznę na odsiadkę krótszą niż osiem lat.

Wchodząc na salę sądową Mateusz K. nie okazywał skruchy. Uśmiechał się. Wyglądał na zrelaksowanego.

– Podczas rozprawy nie patrzył mi w oczy, spuszczał wzrok – dodaje mama Anny. – Wcześniej nas nie przepraszał. Nie mieliśmy z nim żadnego kontaktu.

Obrońca Mateusza K. domagał się, by proces prowadzony był za zamkniętymi drzwiami, m.in. z uwagi na zainteresowanie mediów i zamieszczane w internecie komentarze pod adresem 22-latka. Prokurator i matka ofiary były przeciwnego zdania i wnioskowały o jawność postępowania. Sędzia Maciej Kielasiński przychylił się jednak do obrońcy Mateusza K. Następną rozprawę wyznaczono na piątek.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama