Tylko z powodu nie utworzenia klas pierwszych w szkołach podstawowych na całej Lubelszczyźnie pracę straci 320 osób. Wszystko dlatego, że w aż 46 szkołach w naszym regionie takie klasy w ogóle nie powstaną – przyznaje Adam Sosnowski, prezes Okręgu Lubelskiego ZNP. – Klas pierwszych powinniśmy mieć 918, a będzie ich zaledwie 320.
Demografia i sześciolatki
Masowych zwolnień obawiano się już wcześniej, w związku z niżem demograficznym i cofnięciem obowiązku szkolnego dla sześciolatków. Z tego powodu do szkół pójdzie znacznie mniej dzieci.
Większość nauczycieli utrzyma jednak zatrudnienie, m.in. dzięki przeniesieniu do pracy w świetlicach i oddziałach przedszkolnych oraz zmniejszeniu liczby uczniów w klasach nawet do 12 dzieci. Mimo to w Lublinie 31 sierpnia pracę straci 23 nauczycieli. Na wcześniejszą emeryturę przejdzie 27 osób, a pełny wiek emerytalny osiągnie kolejnych 19.
– Przedłużonych czasowych umów w nowym roku szkolnym nie będzie miało 208 osób, w tym 14 nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej – dodaje Olga Mazurek-Podleśna z biura prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.
Jeszcze gorzej wygląda statystyka w skali województwa. Z danych ZNP wynika, że pod koniec czerwca propozycję rozwiązania pracy otrzymało 356 nauczycieli. Tylko 55 z nich przejdzie przy tym na świadczenia kompensacyjne i emerytalne. Aż 1372 osób (głównie ze szkół ponadgimnazjalnych) będzie miało ograniczone etaty. W powiecie chełmskim zwolnienia dotkną 25 nauczycieli, a ograniczenia 129. W powiecie krasnostawskim odpowiednio 28 i 103, a w powiecie zamojskim – 30 i 155.
Jest lepiej niż wcześniej
Mimo takiej skali zwolnień drugi duży związek działający w oświacie stara się pocieszać: – Z naszych wstępnych ustaleń wynika, że w tym roku pracę straci mniej nauczycieli niż w latach ubiegłych – ocenia Wiesława Stec, przewodnicząca Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ Solidarność w Lublinie. – Wszystko dzięki dobrym decyzjom i działaniom podjętym przez organy prowadzące, którym udało się przekonać wielu rodziców sześciolatków, aby zapisali swoje dzieci do oddziałów zerowych zorganizowanych w szkołach podstawowych.
Stec przyznaje jednak, że „S” obawia się zwolnień, które mogą nastąpić już za rok. – Związane to jest z nadchodzącym niżem demograficznym, ale również zapowiedzią likwidacji gimnazjów – tłumaczy przewodnicząca. – Wprawdzie minister edukacji zapewnia nas, że wszystkie etaty nauczycielskie zostaną zachowane, bo nauczyciele gimnazjów przejdą do szkół powszechnych i liceów, ale z naszych doświadczeń wynika, że będzie to niemożliwe. Uważamy, że wszystkich etatów nie uda się utrzymać zwłaszcza w miastach powiatowych i na wsiach.
Ten sam problem widzi prezes Sosnowski z ZNP: – Z obawą czekamy na to, co będzie za rok. Bardzo chcielibyśmy wierzyć w zapewnienia ministerstwa, że nikt przez zmiany w edukacji nie straci pracy. Wątpliwe jednak, by ten scenariusz był realny.
Tylko z powodu nie utworzenia klas pierwszych w szkołach podstawowych na całej Lubelszczyźnie pracę straci 320 osób. Wszystko dlatego, że w aż 46 szkołach w naszym regionie takie klasy w ogóle nie powstaną – przyznaje Adam Sosnowski, prezes Okręgu Lubelskiego ZNP. – Klas pierwszych powinniśmy mieć 918, a będzie ich zaledwie 320.














Komentarze