Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Mieszkańcy nie chcą spopielarni w Czerniejowie. Blokują dojazd i dyżurują przez całą dobę

Znak przy drodze – zakaz wjazdu pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej ponad 3,5 tony. A przy znaku kilkanaście osób protestujących przeciwko uruchomieniu spopielarni zwłok w Czerniejowie koło Lublina. Mieszkańcy pełnią dyżury dzień i noc. 24 godziny na dobę
Mieszkańcy nie chcą spopielarni w Czerniejowie. Blokują dojazd i dyżurują przez całą dobę
– Determinacja nasza jest wielka, tak wielka, że 24 godziny na dobę ludzie siedzą tutaj i pilnują, żeby żaden samochód nie wjechał – mówi Jagoda Pływacz, jedna z protestujących, Fot. Dorota Awiorko

Ten znak (postawiony 9 maja – red.) całkowicie blokuje mi wwiezienie pieca – przyznaje inwestor i zapowiada, że będzie walczyć o odszkodowanie. A ma z kim walczyć. – Determinacja nasza jest wielka, tak wielka, że 24 godziny na dobę ludzie siedzą tutaj i pilnują, żeby żaden samochód o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony nie wjechał – mówi Jagoda Pływacz, jedna z protestujących osób przeciwko uruchomieniu krematorium.

– Każdy z nas stara się choć parę godzin pełnić dyżur – przyznają kobiety, które wczoraj spotkaliśmy na miejscu, przy drodze wjazdowej pomiędzy cmentarzem a terenem, gdzie stoi zakład pogrzebowy.  – Musimy tutaj być, bo nie chcemy tej inwestycji. Wiemy, jakie to może mieć skutki – przekonują kobiety.

Mieszkańcy podkreślają, że o planach budowlanych nikt ich wcześniej nie informował – ani inwestor, ani gmina ani starostwo.

– Za naszymi plecami to postawić to jest po prostu nieludzkie – ubolewa jedna z kobiet.
Inwestycja budzi kontrowersje. Mieszkańcy protestują, bo obawiają się o zdrowie swoje i swoich dzieci. – Na ten temat są już naukowe opracowania – podkreśla Pływacz.

I nie uspokaja ich tłumaczenie przedsiębiorcy, że inwestycja jest zgodna z prawem i bezpieczna. Protestujący uważają też, że jeśli spopielarnia zacznie działać, wartość ich nieruchomości obniży się.
Pod protestem przeciwko krematorium podpisało się ok. 2 tysiące osób. Mieszkańcy szukają pomocy, gdzie tylko mogą – u parlamentarzystów, wojewody a nawet premier Beaty Szydło, do której apelują o zmianę przepisów. – W całej Polsce decyzje o budowie spopielarni zwłok są kontrowersyjne. Skierowaliśmy do pani premier naszą petycję. To są uchwały rady Gminy Głusk i Jabłonna – wyjaśnia Ireneusz Marek, który mieszka około 100 metrów od budynku.

Na razie inwestor ma związane ręce. – Ten znak całkowicie blokuje mi wwiezienie pieca – potwierdza Adam Olszewski, współwłaściciel Zakładu Pogrzebowego Hades. – Złożyłem do pani wójt pismo o zgodę na wjazd samochodami ponadnormatywnymi. Czekam na odpowiedź. Gmina ma na to 30 dni. Termin właśnie upływa.

Olszewski nie ukrywa też, że będzie walczyć o odszkodowanie. – Sprawa na 100 procent trafi do sądu, bo wiem, że ten znak nie został ustawiony zgodnie z prawem – przekonuje współwłaściciel Zakładu Pogrzebowego Hades.

Tymczasem do wojewody lubelskiego wpłynęło kilka wniosków o stwierdzenie nieważności pozwolenia na budowę krematorium. – Jeden z nich dotyczy wznowienia postępowania i najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu przekażemy go do Starostwa Powiatowego w Lublinie – mówi wojewoda Przemysław Czarnek. – Drugi rzeczywiście zawiera cechy wniosku o stwierdzenie nieważności i, jak zostałem poinformowany przez moje służby prawne, są podstawy, aby taką decyzję podjąć. To oznaczałoby, że decyzja zostanie wstrzymana. (toma)


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama