Sąd Rejonowy w Puławach skazał Leszka B. już pod koniec ubiegłego roku za znieważanie czterech funkcjonariuszy publicznych: dyrektor Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej Ireny Opolskiej, sekretarza gminy Bożeny Tkaczyk-Żurawskiej, skarbnika Anny Syty oraz Sławomira Łowczaka, dyrektora Gminnego Domu Kultury w Markuszowie.
Chodziło o wydarzenia, do których dochodziło od wiosny 2010 roku. Wtedy, kiedy to przewodniczącym rady gminy był Leszek B. Zdaniem pokrzywdzonych, mężczyzna był wobec nich agresywny i stosował groźby, przez co urzędnicy czuli się zastraszeni. Ich argumenty poparł sąd pierwszej instancji, który wydał wyrok skazujący byłego samorządowca na grzywnę i karę pobawienia wolności w zawieszeniu.
Obrońca Leszka B. odwołał się od takiego postanowienia wnosząc apelację. Tę rozpatrywał już Sąd Okręgowy w Lublinie, który 6 grudnia tego roku wydał prawomocny już wyrok, skazujący byłego przewodniczącego rady na karę 7 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 5 lat oraz grzywnę w wysokości 1500 złotych.
Sędzia obniżył więc pierwotną wysokość grzywny o 500 złotych. Wyrok złagodził również zwolnieniem oskarżonego od obowiązku poniesienia kosztów sądowych. Jednocześnie zasądził na rzecz trójki z czworga pokrzywdzonych, których przed sądem reprezentował pełnomocnik, zwrot kosztów tego pełnomocnictwa w wysokości 1033 zł za każdą z tych osób. Pieniądze wypłaci Skarb Państwa.
– Trudno jest mówić o satysfakcji, ale sądzę, że ten wyrok pozwoli nam odetchnąć i normalnie pracować, wykonując swoje obowiązki, bo właśnie o to nam przede wszystkim chodziło. W ciągu ostatnich lat byliśmy bezustannie nękani przez pana B., co miało znaczący wpływ na komfort naszego życia i naszej pracy. Mam nadzieję, że to już za nami – mówi Bożena Tkaczyk-Żurawska, sekretarz Urzędu Gminy Markuszów.
Ze zwycięstwa przed sądem zadowolony jest także Sławomir Łowczak, dyrektor Gminnego Domu Kultury. – Wyrok jest sprawiedliwy, szczególnie, że te zachowania wobec nas nie były incydentalne tylko stałe i celowe. To koniec jego bezkarności – mówi dyrektor, który przypomina, że po tym jak kilka lat temu został uderzony przez Leszka B. były radny otrzymał (w trakcie osobnego procesu) sądowy zakaz zbliżania się do niego na odległość nie mniejszą niż 10 metrów.
Leszek B. nie jest już radnym. W tej chwili piastuje zaś stanowisko sołtysa.
Sąd Rejonowy w Puławach skazał Leszka B. już pod koniec ubiegłego roku za znieważanie czterech funkcjonariuszy publicznych: dyrektor Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej Ireny Opolskiej, sekretarza gminy Bożeny Tkaczyk-Żurawskiej, skarbnika Anny Syty oraz Sławomira Łowczaka, dyrektora Gminnego Domu Kultury w Markuszowie.

















Komentarze