Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zawiadomienia do prokuratury po kontrolach CBA w urzędzie marszałkowskim

Pięć zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa złożyło Centralne Biuro Antykorupcyjne w wyniku wielomiesięcznych kontroli urzędów marszałkowskich w całej Polsce. Dwa z nich dotyczą Lubelskiego. Śledczy wezmą pod lupę tworzenie grup producenckich i projekt „Wrota Lubelszczyzny”
Zawiadomienia do prokuratury po kontrolach CBA w urzędzie marszałkowskim

Agenci CBA weszli do urzędów marszałkowskich w czerwcu ub.r. Dokumenty sprawdzają do dziś.
Relację z dotychczasowych wyników kontroli na wczorajszym posiedzeniu sejmowej komisji samorządu terytorialnego i polityki regionalnej składał szef CBA Ernest Bejda. Poinformował, że do „uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa” doszło w pięciu przypadkach. Skutkowało to złożeniem zawiadomień do prokuratury.

– Właściwie w każdym z tych przypadków prokuratura wszczęła postępowanie przygotowawcze. Dotyczy to urzędów marszałkowskich z województwa lubelskiego, wielkopolskiego i małopolskiego – wyliczał Bejda.

W naszym regionie chodzi aż o dwie sprawy. Pierwsza dotyczy nieprawidłowości przy powoływaniu tzw. grup producenckich. Na podstawie zebranych przez agentów materiałów we wrześniu Prokuratura Okręgowa w Lublinie wszczęła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez marszałka Sławomira Sosnowskiego i dyrektora Departamentu Rolnictwa i Środowiska Sławomira Struskiego. Na razie nikomu nie postawiono zarzutów.

Agentów zainteresował też warty 18 mln zł unijny projekt informatyzacji urzędów gmin w całym regionie „Wrota Lubelszczyzny”. Według CBA, wykonawcy firmie Asseco nie naliczono kar umownych, co spowodowało szkodę w wysokości ok. 0,5 mln zł.

Marszałek województwa lubelskiego Sławomir Sosnowski przyznaje, że o tej sprawie dowiedział się wczoraj. – Nie wiem, kiedy zawiadomienie zostało skierowane do prokuratury. Nie otrzymałem nic na piśmie. Wiem tylko, że pod koniec roku w tej sprawie byli przesłuchiwani nasi pracownicy – mówi nam marszałek Sosnowski.

Wyjaśnienia w tej sprawie składał m.in. Leszek Burakowski, dyrektor Departamentu Organizacyjno-Prawnego Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie. – Wątpliwości dotyczyły różnicy między datą zakończenia robót zapisaną w umowie, a datą odbioru. Wyjaśniłem, że czekaliśmy wtedy na przekazanie nam przez wykonawcę kodów źródłowych i licencji. W tym czasie nie ponosiliśmy żadnych kosztów. Naszym celem była troska o to, żebyśmy w przyszłości mogli korzystać z usług innych firm, a nie tylko tej jednej – tłumaczy Burakowski.

Jego zdaniem wyliczona przez CBA kwota strat jest „niezrozumiała”. – Miałem też wrażenie, że moje wyjaśnienia zostały przyjęte przez agentów ze zrozumieniem – dodaje Burakowski.

Kontrola CBA w urzędach marszałkowskich ma zakończyć się 25 marca. Kolejne sprawozdanie z działań swoich podwładnych członkom sejmowej komisji Ernest Bejda ma złożyć w kwietniu.

Agenci CBA weszli do urzędów marszałkowskich w czerwcu ub.r. Dokumenty sprawdzają do dziś.
Relację z dotychczasowych wyników kontroli na wczorajszym posiedzeniu sejmowej komisji samorządu terytorialnego i polityki regionalnej składał szef CBA Ernest Bejda.

Poinformował, że do „uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa” doszło w pięciu przypadkach. Skutkowało to złożeniem zawiadomień do prokuratury.

– Właściwie w każdym z tych przypadków prokuratura wszczęła postępowanie przygotowawcze. Dotyczy to urzędów marszałkowskich z województwa lubelskiego, wielkopolskiego i małopolskiego – wyliczał Bejda.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama